Jakub Błaszczykowski postanowił odnieść się do zamieszania spowodowanego wyborem trenera reprezentacji Polski. Były kapitan kadry w rozmowie z "Interią" zaznaczył, że za obecny stan rzeczy nie może odpowiadać Cezary Kulesza, który część problemów "przejął w spadku", po poprzednim zarządzie piłkarskiej centrali.
Reprezentant Polski może zmienić klub i pobić rekord transferowy! Trafi do giganta?
Jakub Błaszczykowski szczerze o wyborze trenera reprezentacji Polski. Nie wini Kuleszy
Mimo że do barażów do mistrzostw świata w Katarze zostało mało czasu, reprezentacji Polski nie poznała jeszcze szkoleniowca, który miałby poprowadzić drużynę do walki o miejsce na czempionacie globu. Błaszczykowski, w rozmowie z Interią zaznacza, że za taki stan rzeczy nie należy winić Kuleszy, który wykonuje swoją pracę tak dobrze, jak to tylko możliwe.
- Znalezienie nowego selekcjonera to ważna decyzja. W kontekście ewentualnego awansu na mundial to decyzja wręcz kluczowa. Pewnie są dwie opcje - trener na baraże i ewentualne MŚ i druga dłuższa, z Ligą Narodów i walką o wyjazd na ME. Dlatego ja bym dał czas ludziom, którzy są za to odpowiedzialni, bo oni na pewno nie znaleźli się w komfortowej sytuacji (...) Tego problemu nie rozwiąże się w przeciągu kilku dni. Musimy wiedzieć, że PZPN nie jest w dobrej pozycji negocjacyjnej. Dlatego dajmy czas prezesowi Kuleszy. On podejmie decyzję. Pamiętajmy, że tego problemu nie stworzył sobie prezes Kulesza, tylko dostał go w spadku - mówi były kapitan kadry w rozmowie z Interią.
Tak naprawdę traktują Paulo Sousę w Brazylii! Prawda wyszła na jaw, tego nie doświadczał nawet w Polsce Aby zobaczyć, jakim samochodem jeździ Jakub Błaszczykowski, przejdź do galerii poniżej.
Błaszczykowski życzy Kuleszy dobrego wyboru selekcjonera
Były reprezentant kraju podkreślił, że rozumie położenie, w którym znalazł się Cezary Kulesza i liczy na to, że uda mu się znaleźć odpowiedniego następcę Paulo Sousy.
- Trzeba wysłuchać każdego, jego argumentów, planu na grę. Nam jest łatwo mówić, siedzimy przy kawce, nie ponosimy za nic odpowiedzialności. Często jestem też z tej drugiej strony i wiem, że to nie są proste rzeczy. Powodują tylko niepotrzebną presją i spekulacje. Czekam cierpliwie, jak większość kibiców, wierzę, że to się dobrze skończy, życzę prezesowi Kuleszy dobrego wyboru. Wiem, że to nie jest prosta rzecz - mówi były kapitan Wisły Kraków.