Robert Lewandowski i spółka muszą być gotowi na PIEKŁO. To będzie dla nich WARIACKI czas

Robert Lewandowski
Autor: AP PHOTO Robert Lewandowski

UEFA zafundowała reprezentacji Polski czerwiec pełen wrażeń i dalekich podróży. Biało-czerwoni podczas zbliżającego się Euro 2020 w fazie grupowej zagrają dwukrotnie w St. Petersburgu i raz w Sewilli, w związku z tym przelecą kontynent od końca do końca. Dodatkowym problemem będą zmiany klimatu i temperatur. Dla piłkarzy Paulo Sousy będzie to istne piekło na ziemi. A jeszcze trzeba myśleć o meczach i zdobywaniu punktów...

Od grudnia 2019 roku Polacy spodziewali się, że mecze grupowe zagrają w Dublinie i Bilbao. W tym pierwszym mieście miała znajdować się baza biało-czerwonych, nieopodal stadionu na którym miały odbyć się mecze ze Słowacją i Szwecją. Był to idealny plan dla Polaków, który jednak przez pandemię koronawirusa posypał się jak domek z kart. Po przełożeniu Euro o rok okazało się, że Dublin i Bilbao nie są w stanie sprostać kluczowemu założeniu UEFA – wpuszczeniu na trybuny kibiców. Giełda miast, które mogłyby przyjąć Polaków była długa, ostatecznie padło na Sankt Petersburg, w którym zostaną rozegrane mecze ze Słowacją (14.06) i Szwecją (24.06) oraz Sewillę, gdzie zagramy z Hiszpanią (19.06). Jeśli potwierdzą się medialne doniesienia i kadra podczas Euro zamieszka w Gdańsku, biało-czerwoni tylko w fazie grupowej przelecą blisko… 10 tysięcy kilometrów!

Jan Tomaszewski MASAKRUJE Paulo Sousę, mówi o SZATAŃSKICH pomysłach. „Ja tego ŻĄDAM...” | Futbologia

Jan Tomaszewski MASAKRUJE Paulo Sousę, mówi o SZATAŃSKICH pomysłach. „Żądam od pana...” | Futbologia

Euro 2021: Gdzie zagrają Polacy?

Kolejnym ważnym problemem jest zmiana temperatur. Sankt Petersburg to miasto położone w surowym klimacie i bardzo możliwe, że podczas meczów Polaków temperatura będzie dość niska jak na lato (średnia temperatura w czerwcu to ok. 18 stopni Celsjusza). Z kolei w Sewilli podopiecznych Paulo Sousy może powitać prawdziwe piekło na ziemi. Lato w Andaluzji jest bardzo gorące i temperatura nierzadko osiąga 40 stopni Celsjusza. Niewielkim tylko pocieszeniem jest fakt, że mecz będzie rozegrany późnym wieczorem (21:00), ale wówczas również nie ma co się spodziewać znacznego ochłodzenia. Jedno jest pewne – Polaków czeka najbardziej szalony turniej w historii, oby zakończony happy-endem.

Jakub Wawrzyniak dla "SE": "Musiałby zdarzyć się prawdziwy kataklizm, aby Legia nie obroniła tytułu"

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze