Niespełna 26-letni reprezentant Biało-Czerwonych ma na koncie tytuły mistrzowskie w Polsce oraz w Holandii. W żadnym z dotychczasowych klubów (Legia, Dinamo Moskwa, Feyenoord Rotterdam) Szymański nie dobił jednak do setki oficjalnych spotkań. „Fener” jest pierwszym zespołem na tej liście, w którym uzbierał trzycyfrową liczbę gier.
Sebastian Szymański z wyjątkowym golem dla Fenerbahce! Tym trafieniem wszedł do galerii sław tureckiego giganta [WIDEO]
Reprezentacyjny pomocnik dołączył do zespołu ze Stambułu w lipcu 2023 roku. Właśnie skończyło mu się wypożyczenie do Feyenoordu i – formalnie – stał się zawodnikiem Dinama Moskwa. Ze względu na trwającą inwazję Rosji na Ukrainę, piłkarz (podobnie jak opinia publiczna w Polsce) nie wyobrażał sobie jednak występów w moskiewskim klubie.
W nieco patowej sytuacji właśnie Fenerbahce przyszło mu w sukurs. Turcy wyłożyli zań blisko 10 mln euro, podpisując z nim kontrakt do końca czerwca 2027 roku. I szybko przekonali się, że to były dobrze zainwestowane środki.
Mourinho postawił weto
W debiutanckim sezonie Szymański w samej tylko Süper Lig strzelił dla swej drużyny 10 goli i dołożył do tego 12 asyst; kolejne „liczby” robił także w europejskich pucharach. Jego wartość rosła lawinowo, sięgając 20 mln euro. Nazwisko Polaka zaczęło śmigać po portalach informacyjnych, informujących o zainteresowaniu ze strony klubów Premier League, Bundesligi czy Serie A.
Fenerbahce – mimo zdobycia 99 (!) punktów w 38 kolejkach (tylko jedna porażka) – nie zdołało sięgnąć po mistrzostwo Turcji. Zatrudniono więc Jose Mourinho, który postawił weto wobec planów odejścia polskiego pomocnika. W tym sezonie Szymański nie ma już tak imponujących osiągnięć, jak w minionych rozgrywkach. Zgromadził 7 goli i 9 asyst na wszystkich frontach, w ekstraklasie tureckiej – odpowiednio 3 i 5.
Jego drużyna nadal jednak jest w grze o krajowy prymat, tracąc do Galatasaray po 28 meczach tylko trzy „oczka”. - W Stambule wciąż Sebastiana uwielbiają w tej części miasta, która kibicuje Fenerbahce – mówił niedawno na naszych łamach Jacek Cyzio, obserwujący uważnie Süper Lig i losy Polaków na tamtejszych boiskach.
Setny mecz Szymańskiego w Fenerbahce
W niedzielny wieczór polski pomocnik spędził na murawie 81 minut w potyczce z Trabzonsporem (były klub Cyzia). Bohaterem meczu był Brazylijczyk Talisca. Pojawił się na murawie w przerwie, przy stanie 0:1, ustrzelił hat-tricka, dzięki czemu Fenerbahce wygrało 4:1. W szatni to nie on jednak był najbardziej fetowany.
Uwaga piłkarzy skupiła się bowiem na reprezentancie Polski. Dla Szymańskiego był to mecz numer 100 w koszulce „Fener”. W sumie zdobył w tych stu występach 20 goli i zaliczył 28 asyst. Nic dziwnego, że na pamiątkowej fotografii Jose Mourinho, trener stambulskiej ekipy, sugestywnie wskazuje reprezentanta Polski. „Mój człowiek!” - zdaje się mówić Portugalczyk.
