Piotr Zieliński od kilku lat stanowi ważne ogniwo w zespole Napoli. Czy to za kadencji Maurizio Sarriego, Carlo Ancelottiego, czy teraz Gennaro Gattuso Polak, zawsze był jednym z kluczowych zawodników drużyny. W tym sezonie również grał bardzo dużo, a zabrakło go jedynie w paru spotkaniach, które musiał opuścić z powodu zakażenia koronawirusem. We wszystkich rozgrywkach w sezonie 2020/2021 Zieliński wystąpił w 26 spotkaniach, w których zanotował 5 goli i tyle samo asyst.
W trakcie sezonu Polak był bardzo chwalony za swoją grę oraz wpływ, jaki miała ona na wyniki zespołu. Niestety, w ostatnim czasie jedno i drugie wygląda niezbyt imponująco, a reprezentant Polski znów musi zmierzyć się z krytyką. Ta spadła na niego również po meczu z Genoą, który SSC Napoli przegrało 1:2. Dla Zielińskiego był to niezwykły mecz, ponieważ zaczął go on z opaską kapitańską na ramieniu, jednak Gennaro Gattuso ściągnął Polaka z boiska już w 54. minucie. Teraz jeden z włoskich polityków zdecydował się na bardzo ostrą krytykę Zielińskiego.
Sfrustrowani Polacy WŚCIEKNĄ się na Bońka. Wystarczyło kilka słów i teraz wszystko się WYLEJE
Do tej pory pomocnik Napoli i reprezentacji Polski był często niedoceniany przez polskich kibiców, którzy byli zawiedzeni tym, że Zieliński swojej dobrej gry w składzie „Azzurrich” nie przekłada na spotkania drużyny narodowej. Więcej ciepłych słów mógł on usłyszeć od włoskich fanów, dziennikarzy i ekspertów, jednak teraz to właśnie w Italii zdecydowano się na bardzo ostrą krytykę Polaka.
Ale WPADKA! Polki TŁUMNIE zaczęły to wypominać Lewandowskiej. Więcej w galerii poniżej:
Mocnych słów w ocenie gry reprezentanta Polski użył Guido Trombetti, włoski polityk pochodzący z Neapolu. Zabrał on głos w tej sprawie w swoim felietonie dla gazety „La Repubblica”.
SZOKUJĄCE wyznanie byłego piłkarza! UDERZYŁ swojego martwego ojca, a później…
- Kolejny raz to on najbardziej mnie rozczarował. Ma niesamowite umiejętności techniczne, natura obdarzyła go ogromnymi zdolnościami, a po raz kolejny nie potrafi tego pokazać. Zachodzi podejrzenie, że jest piłkarzem bardziej pasującym do prowincjonalnego grania, niż na dużej scenie - ocenił Trombetti na łamach włoskiej gazety.
Zwrócił on także uwagę na to, że Polak jest coraz starszy, a wciąż nie potrafi na dobre wejść w buty lidera zespołu, który mógłby poprowadzić drużynę do zwycięstwa nawet w trudnych spotkaniach. - Ma 26 lat - jak długo musimy jeszcze czekać? Czy nie jesteśmy tym zmęczeni? Czy zespół z ambicjami może funkcjonować w oczekiwaniu na coś, co prawdopodobnie nigdy się nie spełni? - pytał dalej włoski polityk.