Anita Włodarczyk: Po tych 9 miesiącach może urodzić się coś fajnego

2021-08-01 3:59
Anita Włodarczyk – młot
Autor: Paweł Skraba/Super Express

Anita Włodarczyk już w pierwszej serii kwalifikacji do finału na dużym luzie posłała młot na odległość 76.99 m. A to oznaczało pewny i szybki awans. Mistrzyni olimpijska i rekordzista świata przyznała, że czuje, iż forma przyszła w idealnym momencie. Mimo, że wznowiła treningi dopiero 9 miesięcy temu. - Po tych 9 miesiącach może urodzić się coś fajnego - śmiała się po eliminacjach Anita Włodarczyk.

- Tak pewnie jak w tej pierwszej serii eliminacji nie rzucała pani już dawno.

Anita Włodarczyk: - Co dziwne, jak zakręciłam, to pomyślałam, że młot poleci w granicach 72 metra, bo było tak - nie wiem - na 40 procent? Jak zobaczyłam wynik, to było duże zaskoczenie. Pierwsze co mi trener powiedział, że bardzo luźno i obszernie zakręciłam, a to oznacza, że jest jeszcze duża rezerwa i życzę sobie, żeby we wtorek tak samo zacząć konkurs. Przed mistrzostwami Polski pytano mnie, czy jestem w stanie znowu rzucić 80 m i wtedy powiedziałam, że nie. Teraz mogę zmienić zdanie.

- Nie zakręciło się w głowie od upału?

- Nie. Ja jestem już do tych warunków przyzwyczajona. W Rio było gorzej, tam jak miałam finał, to było ponad 40 stopni, więc to mnie nie przeraża, jestem przygotowana. Mam kamizelki chłodzące i tym się nie przejmuję. Trenowałam w Katarze i spodziewałam się, że w Japonii będą podobne temperatury.

- Tak szybkie i łatwe przejście kwalifikacji jest zaskoczeniem?

- Wiedzieliśmy, że ta forma ma przyjść na igrzyska. Jeden krok już tutaj zrobiłam. Dziś 1 sierpnia, a ja 1 grudnia pierwszy rzut po tej długiej przerwie na treningu oddałam, więc zaczynam dopiero dziewiąty miesiąc. W tak krótkim okresie dość do takiego poziomu nigdy nie jest łatwo, więc jestem bardzo zadowolona.

- Skoro dziewięć miesięcy, to może się coś z tego fajnego urodzi?

- Oby we wtorek się urodziło (śmiech).

- Złoto sztafety panią dodatkowo zmobilizowało?

- Jasne! Jak się zdobywa medale, to w całej ekipie jest super atmosfera. Nie ukrywam, że panowała do tej pory grobowa, bo zaczęliśmy słabo te igrzyska. W Londynie w Rio było inaczej, bo medale były już w pierwszych dniach. Tutaj trzeba było długo czekać, ale na szczęście ten worek już został rozwiązany i teraz ostatnia prosta i mam nadzieję, że jeszcze sporo tych medali będzie.

Tokio, Michał Chojecki

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze