SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna polacy za granicą Krychowiak o trudnej sytuacji w PSG: Nie panikuję, będę grał!

Krychowiak o trudnej sytuacji w PSG: Nie panikuję, będę grał!

07.10.2016, godz. 09:47
Grzegorz Krychowiak, PSG
Grzegorz Krychowiak i Odsonne Edouard podczas meczu Toulouse - PSG 2:0 foto:

Latem Grzegorz Krychowiak (26 l.) był bohaterem hitowego transferu z Sevilli do PSG za prawie 30 mln euro. Ale w nowym klubie rzadko gra. - Potrzeba cierpliwości, pokory i pracy. Nie ma co wpadać w panikę. Wierzę, że w PSG będę grał częściej - mówi nam.

"Super Express": - To najtrudniejszy moment w twojej karierze?

Grzegorz Krychowiak: - Wiedziałem, że idąc do PSG, będę miał dużą konkurencję. Odbieram to tak, że na początku sezonu trener Unai Emery pokazuje mi, iż muszę zapracować na miejsce w składzie. To, że znamy się od dwóch lat, razem pracowaliśmy w Sevilli, o niczym nie świadczy. Jest tu zdrowa konkurencja. Jestem pozytywnie nastawiony i zadowolony.

- Zadowolony z tego, że nie grasz?!

- Nie, z tego, że przeszedłem do PSG, bo to najwyższa półka. Gdybym jeszcze raz musiał podjąć decyzję, to ponownie zdecydowałbym się na transfer do Paryża. Jestem ambitny i na pewno nie zadowoli mnie liczba meczów, które rozegrałem.

- Trener Domenech w wywiadzie dla "Super Expressu" powiedział o tobie: "Będzie przydatny PSG w trudnych, fizycznych meczach, gdzie będzie dużo walki. Ale nie wszystkie mecze takie będą i nie zawsze będzie grał. A to gracz, który, żeby wejść na wysokie obroty, potrzebuje gry niemal bez przerwy". Zgadzasz się z opinią Francuza?

- Gdy jesteś w takim klubie jak PSG, każdy cię ocenia. Wierzę w siebie, w swoje umiejętności. Wiem, że mogę stać się jeszcze lepszym piłkarzem i być ważną postacią w tym klubie.

- Nie niepokoisz się, że Adam Nawałka może stwierdzić, że nie będzie stawiał w reprezentacji na rezerwowego?

- Aby mieć miejsce w kadrze, muszę grać w klubie. Ale powtarzam, przyszedłem do świetnego klubu, ze świetnymi zawodnikami. Potrzeba cierpliwości, pokory i pracy. Nie wpadam w panikę.

- W sobotę zagramy z Danią, która odgraża się, że przyjeżdża po zwycięstwo. Co ty na to?

- To wymagający zespół, który będzie się bił o awans. Mają graczy atletycznych, ale i świetnie wyszkolonych technicznie. W defensywie też dobrze wyglądają, a wystawiają w niej nawet pięciu obrońców. Ale nas interesują trzy punkty!

autor: Marcin Szczepański zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: