Trudno oprzeć się wrażeniu, że Arkadiusz Milik jest jednym z największych pechowców ostatnich lat w polskiej piłce. Napastnik Juventusu dotychczas był pomijany przez Michała Probierza w powołaniach. Dostał szansę tuż przed Euro 2024 i od pierwszej minuty pojawił się na boisku w starciu z Ukrainą. Niestety błyskawicznie musiał opuścić boisko, bo już po kilkudziesięciu sekundach spotkania doznał kontuzji. Milik nie był w stanie sam zejść z murawy i musieli pomagać mu masażyści. Niebawem reprezentant Polski przejdzie zabieg artroskopii kolana.
Tym samym napastnik stracił szansę na wyjazd na mistrzostwa Europy i najbliższe tygodnie spędzi na leczeniu. Milik po paru dniach od osobistego dramatu postanowił przerwać milczenie i umieścił wymowny wpis w mediach społecznościowych. - Jest to dla mnie bardzo trudny czas. Wiem, że kontuzje są częścią sportu i zazwyczaj przychodzą w najgorszym możliwym momencie ale nie można w żaden sposób się na nie przygotować. Jest mi ogromnie przykro, że nie będę mógł zagrać dla mojego kraju na Euro i pomóc drużynie w walce o nasze wspólne cele. Ale bez względu na wszystko będę do końca kibicował chłopakom z drużyny. Jestem z Wami! - czytamy we wpisie piłkarza.
Milik zaapelował jednocześnie do kibiców. - Chcę również serdecznie podziękować za wszystkie wiadomości. Wasze słowa wsparcia wiele dla mnie znaczą w tej trudnej chwili. Jestem dobrej myśli i życzę mojej drużynie samych sukcesów na Euro! Mamy świetnych zawodników, bądźmy z nimi i dajmy z siebie wszystko kibicując Polsce na Euro - podsumował reprezentant Polski.