Byliśmy świadkami pięknych scen w Paryżu. Polacy przegrali mecz finałowy z Francją w turnieju siatkarskim, jednak wrócą do ojczyzny ze srebrnymi medalami. Drużyna narodowa pokonała wielką drogę do tego, aby dotrzeć do finału i przełamać klątwę ćwierćfinału, która towarzyszyła polskim siatkarzom od Igrzysk Olimpijskich w Atenach w 2004 roku. Wielkie brawa Panowie, zapisaliście się w historii!
Polacy już z medalami. Poruszające sceny w Paryżu
Drużyna narodowa siatkarzy zaczęła swoje zmagania w Paryżu od wygranej z Egiptem (3:0). Drugą drużyną, z którą mierzyli się Polacy była Brazylia, którą udało się ograć 3:2. Na koniec zmagań grupowych przegraliśmy 1:3 z Włochami. 5 sierpnia, w ćwierćfinale imprezy, drużyna "Biało-Czerwonych" wygrała ze Słowenią, przecinając "klątwę ćwierćfinału", która towarzyszyła drużynie narodowej od Igrzysk Olimpijskich w Atenach w 2004 roku. W półfinale doszło do historycznego boju ze Stanami Zjednoczonymi, który wygraliśmy 3:2. W finale niestety przegraliśmy 0:3 i mamy srebrny medal imprezy. To pierwszy medal siatkarzy od finału olimpijskiego z 1976 roku, kiedy to drużyna narodowa wygrała z ZSRR wynikiem 3:2. Bijemy brawo panowie! Napisaliście piękną i wzruszającą historię! Miejmy nadzieję, że za cztery lata, w Los Angeles, uda się wywalczyć upragnione złoto!