To zderzenie wyglądało tragicznie! Polski bramkarz zanotował fatalną w skutkach interwencję. Doznał poważnego urazu

2022-05-16 10:47
Marcel Lotka
Autor: AP PHOTO Marcel Lotka

Każdy piłkarz narażony jest podczas meczu na odniesienie urazu, ale bramkarze niekiedy ryzykują najwięcej, a ich ofiarne interwencje nierzadko ratują kolegów z zespołu. Te kończą się czasami fatalnie dla golkiperów, którzy nie baczą na zdrowie, tylko robią wszystko, aby wybić piłkę zmierzającą do bramki. Na konsekwencje nie zważał również Marcel Lotka, który w weekend przyprawił kibiców o ciarki.

Marcel Lotka to polski bramkarz, który urodził się i wychował za naszą zachodnią granicą. 20-latek od początku związany jest z niemieckimi klubami i był zawodnikiem m.in. Duisburga, Schalke, czy Bayeru Leverkusen. Od 2020 roku reprezentuje natomiast barwy Herthy Berlin. Dotychczas Lotka nie dostawał zbyt wielu szans na zaprezentowanie swoich umiejętności w dorosłej kadrze.

Brutalne słowa ws. Lewandowskiego. Polak potraktowany bez szacunku? Niemiec grzmi

Fatalne zderzenie polskiego bramkarza. Wyglądało to tragicznie

Sytuacja zmieniła się na początku tego roku. Lotka pod koniec lutego wskoczył do bramki Herthy Berlin i od tamtej pory gra w zasadzie mecz za meczem. Tylko w spotkaniu z Hoffenheim nie pojawił się na boisku, co miało miejsce w połowie marca. Lotka może więc zaliczyć ostatnie miesiące do udanych, ale w ostatnim meczu Bundesligi miał sporego pecha.

Wściekli kibice Wisły Kraków nie wytrzymali! Po spadku ruszyli pod stadion, musiała interweniować policja

QUIZ: Jak dobrze znasz Roberta Lewandowskiego?

Pytanie 1 z 13
Którego klubu wychowankiem jest "Lewy"?

Poważny uraz polskiego bramkarza. Mogło być zdecydowanie gorzej

Hertha na wyjeździe mierzyła się z Borussią Dortmund. Niespodziewanie to berlińczycy objęli prowadzenie w wyjazdowym spotkaniu i prowadzili z BVB. Lotka w bramce robił wszystko, żeby ratować swój zespół przed utratą bramki. W doliczonym czasie gry w pierwszej połowy Lotka zanotował jednak fatalną w skutkach interwencję.

Polak próbując wybić piłkę zmierzającą do bramki rzucił się do swojej lewej strony. Pech chciał, że twarzą wylądował na słupku. W obramowanie bramki uderzył z dość dużym impetem i potrzebował pomocy medyków. Lotce udało się dokończyć spotkanie, ale jak informuje "Bild" golkiper doznał złamania nosa i wstrząśnienia mózgu. A urazy głowy zawsze należą do poważnych. Jednak nie ma wątpliwości, że cała sytuacja mogła skończyć się o wiele bardziej tragicznie.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze