Czy Legia pobije polski transferowy rekord wszech czasów? 2 miliony euro za Hiszpana?

2020-02-21 13:06
Angel Rodado i Frenkie de Jong
Autor: EastNews Angel Rodado i Frenkie de Jong

Od kilku dni hiszpańskie media przekonują, że Legia Warszawa sięgnie głęboko do kieszeni i zapłaci 2 miliony euro za utalentowanego Hiszpana z UD Ibiza, Angela Rodado (22 l.), który w tym sezonie spisuje się rewelacyjnie. Nie tylko w meczach Segunda B, Rodado błysnął przede wszystkim w pucharowym starciu z Barceloną. Jaka jest prawda? Czy rzeczywiście padnie polski transferowy rekord wszech czasów? "Super Express" sprawdził jak sytuacja wygląda na teraz.

O zainteresowaniu Legii młodym Hiszpanem plotkowano już od kilku tygodni. Wtedy "Super Express" dokładnie wyjaśnił jak wyglądała sytuacja: owszem były telefony z Polski, ale nie do klubu i nie od klubów, ale od kilku menedżerów, którzy kontaktowali się z Miguelem Rierą, reprezentantem Rodado. Wówczas zadzwoniliśmy też do prezesa klubu UD Ibiza, który oświadczył nam, że nie ma tematu, że Legia nigdy nie kontaktowała się z Ibizą w sprawie napastnika, który w tym sezonie jest czołowym strzelcem Segunda B - w tym momencie ma 13 bramek na koncie, co daje mu drugie miejsce wśród snajperów.

Wtedy, jak wspomniano, sprawa przycichła, ale... Po zamknięciu rynków w większości krajów europejskich temat Rodado w Legii nagle powrócił. Zdaniem serwisu Esports IB3 Legia miałaby być gotowa aktywować klauzulę wykupu Hiszpana, która wynosi w tym momencie 2 miliony euro (w przypadku awansu do Segunda podskoczy do 6 milionów). Informacja o tym, że lada moment zostanie wpłacona ta kwota została również podana przez kilka innych piłkarskich serwisów informacyjnych w Hiszpanii. To było kilka dni temu i już wtedy zapytaliśmy menedżera piłkarza, po raz kolejny, czy jednak coś się zmieniło, czy coś jest na rzeczy. Odpowiedz była stanowcza" nie!". A skąd nagła mnogość artykułów na ten temat w Hiszpanii? Jak usłyszeliśmy: "typowe kopiowanie, jeden od drugiego".

Aby być jednak w stu procentach pewnym, zapytaliśmy jeszcze dziś na Łazienkowskiej jak się sprawy mają, czy aby jednak w hiszpańskich plotkach nie ma źdźbła prawdy. Jak sie okazuje nie ma. - Po prostu nie ma takiego tematu - usłyszeliśmy na Ł3.

Stadion Legii Warszawa
Autor: Wikipedia, CC, Fot. Sofik, 2011 Stadion Legii Warszawa

W ostatnich dniach w prasie międzynarodowej pojawiło się też nazwisko innego napastnika, który miałby trafić do polskiej ligi. Chodzi o Dimitriego Oberlina, 22-letniego Szwajcara kameruńskiego pochodzenia, który ostatnio był wypożyczony z Basel do belgijskiego Zulte Waregem. W tym sezonie nie idzie mu tam jednak zbyt dobrze (18 meczów -2 gole), stąd pomysł przenosin gdzie indziej. Jak poinformował belgijski dziennik "Het Laatste Nieuws" Oberlin miałby być bliski przenosin, znów na zasadzie wypożyczenia, do czołowego polskiego klubu. Od razu pojawiły się przypuszczenia, że może chodzić o Legię lub Lecha. Jaka jest prawda?

Z informacji uzyskanych przez "SE" wynika, że w plotce o Oberlinie prawdy, przynajmniej na razie, jest... niewiele. Owszem, było luźne zapytanie z Polski w sprawie tego zawodnika, ale to wszystko. - Nie ma rozmów w sprawie tego zawodnika - słyszymy na Legii. Generalnie, z tego co wiemy, nie ma żadnych, tym bardziej zaawansowanych rozmów, między Oberlinem a jakimkolwiek polskim klubem. Wygląda na to, że przedstawiciele piłkarza wciąż liczą na transfer do lepszej ligi, choć oczywiście, ze względu na zamknięte okienka w wielu krajach, możliwości mają ograniczone.

Inna sprawa to konstrukcja ewentualnej umowy. Wypożyczenie bez prawa wykupu? Na to w tych czasach mało kto przystaje. Z prawem wykupu? Z naszych informacji wynika, że za Oberlina trzeba by zapłacić 2,5-3 miliony euro, a więc niemal na pewno poza zasięgiem polskich ligowców. Taka kwota dziwić nie może, bo Basel zapłacił za niego Salzburgowi w 2018 roku 4,1 mln euro. Ergo: szansa na to, że Oberlin trafi do Ekstraklasy jest mała. Oczywiście, czasem, gdy już nie ma innych opcji, sytuacja się zmienia, ale niewiele wskazuje na to, aby właśnie tak miało być w tym przypadku.