Ivi Lopez podsumowuje rundę Rakowa. Hiszpan nie ma wątpliwości. Trener Marek Papszun to zrobi

2021-12-22 12:52
Ivi Lopez
Autor: Krzysztof Porebski / PressFocus

Ivi Lopez (27 l.) ma za sobą bardzo udany 2021 rok, podobnie jak Raków, który zgromadził w Ekstraklasie najwięcej punktów. Hiszpan zdobył jesienią w lidze 10 bramek i wspólnie z Mikaelem Ishakiem z Lecha prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi. Gwiazda Rakowa liczy, że zespół powalczy o tytuł, a stanie się to pod wodzą trenera Marka Papszuna.

„Super Express”: - Raków zakończył rundę na trzecim miejscu. To dobry wynik czy jest pan zawiedziony, bo liczył na więcej?

Ivi Lopez: - Nie jestem rozczarowany, bo nadal pozostajemy w walce o mistrzostwo, a więc wszystko jest możliwe. Liga jest wyrównana, każdy może wygrać z każdym. To sprawia, że rozgrywki są ciekawe. Uważam, że każdy z zespołów z podium będzie liczył się w rywalizacji o tytuł. Nic nie jest przesądzone. Jestem przekonany, że możemy wygrać ligę. Na pewno Raków będzie walczył do końca.

- Który gol sprawił panu najwięcej satysfakcji?

- Na pewno bramka z Legią, gdy trafiłem z rzutu wolnego. Powiem ci, że bardzo lubię strzelać gole. Po pierwsze: to pokazuje, że dobrze wykonałem swoją pracę. Po drugie: uradowałem Sheylę, bo po każdym trafieniu pokazałem kolejne serduszko (śmiech). Jestem zadowolony, bo moje bramki pomagają drużynie. Ale zawsze powtarzam, że ważny jest zespół, a nie indywidualności. Niektóre gole przychodzą mi łatwo, a inne piekielnie trudno. Nie pytaj mnie dlaczego tak jest, bo nie znam na to odpowiedzi.

Jan Tomaszewski zaorał reprezentację Polski! Nie brał jeńców, dosadny komentarz

- Komu przyznałby pan miano najlepszego piłkarza rundy, a komu tytuł odkrycia?

- Trudno wskazać tego najlepszego. Być może byłem nim ja (śmiech). Za to odkryciem jak dla mnie jest mój kolega z zespołu, Ben Lederman. To młody piłkarz przed którym rysują się ciekawe perspektywy. W mojej ocenie ma szansę coś osiągnąć w piłce. Ma dobre cechy piłkarskie. Podoba mi się w nim to, że szybko podejmuje decyzje, co jest dużym atutem. Szybko też wkomponował się w zespół.

- Sukcesy Rakowa związane są z trenerem Markiem Papszuem. Jaki to szkoleniowiec?

- Wyjątkowy, unikatowy. Jest bardzo wymagający. To pracoholik. Chce, aby zespół pracował, zasuwał i walczył na boisku. Przywiązuje wagę do taktyki. Chce, aby piłkarze realizowali jego założenia.

- Mówi się o nim, że rządzi twardą ręką.

- Może to tak wygląda z boku, bo dużo wymaga. Ale to dobre dla zawodników. Egzekwuje, ale wie, kiedy pochwalić. Jest kompetentny w tym co robi. Zawsze chce wyciągnąć maksimum z każdego piłkarza. To dobra cecha, bo mocno zasuwasz na treningach, a potem ten wysiłek widać w meczach.

Robert Lewandowski zdradził, jaka naprawdę jest Anna Lewandowska! Nie mógł tego dłużej ukrywać, tak to wygląda na co dzień

Marek Papszun
Autor: Cyfra Sport Marek Papszun

- To najlepszy trener z którym pan pracował?

- Dał mi szansę i pokazałem się w Rakowie. Za to mu zawsze będę wdzięczny. Ma bardzo podobny styl do Diego Martineza, który prowadził mnie w Sevilla Atletico. To właśnie im zawdzięczam najwięcej. Trener Papszun pomaga mi. Doceniam to, w jaki sposób traktuje i odnosi się do mnie. Z pewnością pod jego wodzą stałem się lepszym piłkarzem. Sportowo zyskałem.

- Papszun to wymarzony trener Legii. Wyobraża pan sobie sytuację, że zimą odejdzie z Rakowa?

- Ostatnio dużo się o tym mówiło. Po meczu z Jagiellonią mieliśmy wspólną kolację. Trener chciał, żebyśmy udanie spędzili ten świąteczny czas, wypoczęli i zdrowi wrócili do klubu. Powiedział, że widzimy się w Nowym roku. Na szczęście wygląda to tak, że nigdzie zimą się nie ruszy. Być może nastąpi to później. Jesteśmy zadowoleni, że zostanie, bo ma jeszcze coś do zrobienia w Rakowie. Powalczy z nami o tytuł.

Reprezentant Polski pojawi się na boisku po ciężkiej kontuzji. Znamy datę powrotu

- W poprzednim sezonie odnieśliście największe sukcesy w historii klubu. Raków się rozwija, czy już osiągnął szczyt możliwości?

- Pewnie, że rozwija się, choć wiemy, że jest dużo rzeczy do poprawy w naszej grze. Jesienią były kontuzje w zespole. Graliśmy dużo meczów i może to też miało wpływ na urazy oraz na to, że zgubiliśmy punkty. Zobacz, co się stało w Legii, na którym jest miejscu. Zaczęła dobrze sezon, a teraz jest w strefie spadkowej. Latem mistrz wziął dobrych piłkarzy i wszystko wskazywało na to, że drużyna będzie jeszcze lepsza. Tymczasem zanotowała wiele porażek, co pewnie nigdy wcześniej się w tym klubie nie zdarzyło. Uważam, że Legia nie spadnie, że przerwa zimowa dobrze im zrobi.

- Przed nami Święta Bożego Narodzenia. Jaki prezent najbardziej pana zaskoczył do tej pory?

- Odpowiem tak: najlepszy prezent to przyjazd do Polski i wszystko to, co tutaj przeżyłem. Dla mnie to była życiowa szansa, bo po raz pierwszy miałem okazję grać poza Hiszpanią. Zaaklimatyzowałem się w Polsce, zapisałem się w historii Rakowa, dużo wspólnie osiągnęliśmy.

- Jakie ma pan marzenia na Nowy Rok?

- Chciałbym zdobyć mistrzostwo Polski i zostać królem strzelców. To byłoby coś. Trzeba sobie stawiać wyzwania.

- Gdzie pan spędzi urlop?

- Na Święta Bożego Narodzenia będę z Sheylą w Walencji. Sylwestra i Nowy Rok przywitamy w Madrycie. A 6 stycznia przyjeżdżam do Częstochowy.

Jakub Kamiński odejdzie z Lecha Poznań? Jasna deklaracja zawodnika

Sonda
Czy Ivi Lopez to najlepszy piłkarz Ekstraklasy?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze