Super Express: - Jak ci się wiedzie na kwarantannie? Jak zdrowie? Dużo przytyłeś? Bo to chyba problem i zmartwienie wielu osób… Choć piłkarz, z doświadczeniem w przygotowaniach, choćby przez wiele lat w Legii Warszawa, pewnie wie jak sobie poradzić.
Jakub Rzeźniczak (34 l., Wisła Płock): - Przez ponad miesiąc nie ważyłem się ani razu, dopiero trzy dni temu kupiłem wagę. Efekt? Byłem zaskoczony, bo nawet pół kilo straciłem. To akurat plus tej paskudnej sytuacji: będąc w domu, człowiek bardziej zwraca uwagę na to co je. Jest okazja się podszkolić w kuchni. A co do zdrowia, odpukać, wszystko w porządku, choć muszę uważać. Przechodziłem niedawno zapalenie opon mózgowych, więc moja odporność nie jest jeszcze na najwyższym poziomie. Dyrektor sportowy Wisły, Marek Jóźwiak, uczulał mnie, bo gdybym ja, ale czy jakikolwiek inny piłkarz Ekstraklasy, złapał wirusa, to mogłoby to mieć określone konsekwencje na całą ligę…
- No właśnie. Jak oceniasz ten plan powrotu do gry? Zakłada, że najpierw treningi w małych grupach, potem, od 10 maja, całym zespołem, coś a la okres przygotowawczy, testy wszystkich na korona wirusa i pod koniec maja gramy. Wierzysz, że się uda?
- Na mnie ten plan wywarł pozytywne wrażenie, czytałem kilka artykułów o nim. Wiem, że tworzą go bardzo kompetentni ludzie. Słyszałem, że jest to oparte bodajże o model hiszpański. Zawsze mówiliśmy, że staramy się gonić zachodnią piłkę. No to może się w tym aspekcie uda. Jestem na tak.
Rozmowa z doktorem Grzesiowskim: Ekstraklasa w maju? To nie jest szalony pomysł!
- A jak wygląda teraz twój dzień? Co robisz, żeby się nie „zapuścić”? Pewnie masz rozpiskę z klubu...
- W Wiśle Płock wcześniej mieliśmy możliwość trenowania w małych grupach, więc była taka namiastka normalności. Ale ostatnio dostaliśmy zakazy z klubu, to znaczy poproszono nas, abyśmy zostali w domu przez tydzień, żebyśmy nie wychodzili biegać, żebyśmy zrobili zakupy większe, najlepiej na siedem dni.
- Jak rozumiem to są właśnie przygotowania do powrotu do gry…
- Tak, tak. Na początek maksymalna izolacja, potem pewnie testy na wirusa, powrót do treningów i do gry. Mam nadzieję, że wszyscy podejdą do tego poważnie, bo od tego zależy powodzenie całego projektu.
Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj