Mateja Kezman: Chce być liderem Polonii Warszawa - WYWIAD

2011-08-20 8:00

Piłkarza z takim snajperskim dorobkiem w polskiej lidze jeszcze nie było. 32-letni Mateja Kezman grał w największych klubach świata, strzelił mnóstwo goli, a teraz negocjuje z Polonią Warszawa. Co prawda prezes Józef Wojciechowski zapewniał na naszych łamach, że zrezygnował z usług gwiazdora. Potem jednak zmienił zdanie i wrócił do rozmów. - Chcę grać w Polsce. Byłem już mistrzem w kilku krajach, ale wciąż mam duże ambicje - przekonuje nas Serb.

"Super Express": - Polskę obiegła informacja, że możesz zagrać w naszej lidze. To prawda?

Mateja Kezman: - Prawda. O takiej możliwości dowiedziałem się tydzień temu. Mniej więcej od tego czasu mój menedżer negocjuje z Polonią Warszawa. Bardzo chętnie podpiszę kontrakt. Mogę być liderem tego zespołu i strzelić dużo goli. To akurat potrafię, bo w karierze zdobyłem już ponad 300 bramek.

- Masz w biografii wielkie kluby, ale ostatnio grałeś w Hongkongu. Co się stało?

- Dostałem ofertę nie do odrzucenia z finansowego punktu widzenia, a że nie wiodło mi się wtedy w PSG, to wyjechałem. Ale od razu umówiłem się z tamtym klubem, że pogram tam tylko cztery miesiące. Bo jednak poziom futbolu w Azji wysoki nie jest, a ja nie jestem jeszcze emerytem. Moim najważ-niejszym celem jest powrót do Europy i fajnie by było, gdyby była to Polska.

Przeczytaj koniecznie: Kezman stracił nerwy

- Ale polska liga to dobre miejsce dla ciebie? Po PSV, Chelsea, PSG, Fenerbahce...

- To dobre miejsce, zdążyłem już sprawdzić. Rozmawiałem z moimi rodakami grającymi w Polsce: z Ljuboją i Radoviciem z Legii, Iliewem z Wisły i Djurdjeviciem z Lecha. Wszyscy mówili to samo: przyjeżdżaj, polski futbol idzie do przodu. Wiadomo, że EURO 2012 to wielka szansa rozwoju i wiem, że w Polsce są nowe stadiony, a kluby inwestują w coraz lepszych piłkarzy. Wszystko się pozytywnie nakręca. Słyszałem też o ambicjach Polonii. Chcą walczyć o mistrzostwo. Pasuje mi to, bo ja lubię takie cele. Byłem mistrzem w Serbii, Holandii (dwa razy - red.), Anglii, Turcji... Z Polonią mógłbym zdobyć szóste mistrzostwo.

- Jesteś przygotowany do gry, nie masz zaległości? Bo Polonia szuka napastnika na już...

- Mogę przyjechać jutro, a pojutrze zagrać ligowy mecz. Jestem zdrowy i głodny gry. Przez ostatni miesiąc trenowałem z Partizanem Belgrad, grałem sparingi w drugim zespole. Mam za sobą sześć tygodni przygotowań, jestem gotowy.

- A pieniądze? W wielkich klubach zarabiałeś fortunę. Polonia aż tyle ci nie da...

- Wiem, że w Polsce zarobki są mniejsze niż w wielkich ligach. A pieniądze nie w każdym przypadku muszą decydować. Kiedyś zgodziłem się na obniżkę zarobków, przechodząc z Fenerbahce do PSG. Bo chciałem grać w Paryżu. Myślę, że z Polonią też bym się dogadał.

- Właściciel Polonii, Józef Wojciechowski, to nerwowy człowiek. Zwalnia trenerów, krytykuje piłkarzy. Nie boisz się, że i tobie by się oberwało po dwóch meczach bez gola?

- Lubię takich ludzi. Dają swoje pieniądze i są zwariowani na punkcie piłki. Jak ktoś ma ambicje, to ma mój szacunek. Grałem w Chelsea czy Fenerbahce, a wszyscy wiedzą, jaka tam jest presja. Dam radę.

- Prezes Polonii obawia się twojego charakteru. Nieraz okazywałeś się porywczy...

- To było kiedyś. Jak masz 20 lat, to jesteś pełen agresji, jesteś niecierpliwy. Nawet kiedy byłem w Chelsea, Mourinho mówił mi: Mateja, więcej cierpliwości. Nie chciałem jednak czekać na szansę, więc odszedłem. Potem się uspokoiłem, ale pod bramką wciąż jestem bardzo groźny. I fajnie by było, gdyby bramkarze w Polsce mogli się o tym przekonać.

Mateja Kezman

Urodzony 12 kwietnia 1979 roku w Zemun (Serbia).
Kluby (w nawiasie mecze ligowe i gole): Partizan (60 - 36), PSV (112 - 105), Chelsea (6 - 4), Atletico Madryt (28 - 8), Fenerbahce (39 - 20), PSG (16 - 2), Zenit (10 - 2), South China AA (6 - 2). Trzykrotny król strzelców ligi holenderskiej.
Reprezentacja Serbii: 49 meczów - 17 goli.

Najnowsze