Stosowne papiery mają lada dzień trafić z wrocławskiej prokuratury wprost na biurka członków Wydziału Dyscypliny PZPN. Oprócz Jagiellonii Białystok wobec której już toczy się postępowanie, w handlowanie meczami mogą być umoczone jeszcze trzy lub cztery kluby.
- Jestem po rozmowie z prokuratorami prowadzącymi śledztwo w sprawie korupcji w polskim futbolu i obecnie oczekujemy na materiały, na podstawie których będziemy mogli kontynuować pracę. Według moich informacji, w nowej transzy mogą znaleźć się dokumenty obciążające jeszcze trzy, może cztery kluby najwyższej klasy rozgrywkowej. Poprosiłem prokuratorów, by już nie dzielili poszczególnych wątków, ale przekazali nam całość materiałów – relacjonuje Gilarski, który jednak zapewnia iż wraz z końcem rundy jesiennej wszystko powinno być już rozpatrzone.
- Nie potrafię ocenić jaka skala korupcji miała miejsce w tych klubach, ale na pewno każdy przypadek powinien i będzie przez nas rozpatrywany oraz rozliczony. Chcielibyśmy uporać się z całą sprawą do końca rundy jesiennej tego sezonu (ostatnia kolejka tej rundy będzie rozegrana w dniach 21-23 listopada – red.). Być może poczekamy także z decyzją wobec Jagiellonii, bo wtedy łatwiej nam będzie porównać charakter korupcyjnego procederu w poszczególnych klubach – zakończył Gilarski.