Trener Jens Gustafsson przejął Pogoń przed sezonem i jego praca oraz osiągnięcia drużyny porównywane są do poprzednika, Kosty Runjaica, który dwa razy zajął z zespołem 3. miejsce. - Poprzedni trener długo pracował z zespołem, ja przyszedłem jako ktoś nowy, drużyna musiała mnie poznać, a ja musiałem poznać drużynę – mówi Gustafsson. - Nie zawsze wyglądaliśmy więc na sto procent. Teraz sytuacja jest inna. Jestem przekonany do naszych działań, wierzę w dyscyplinę i wzajemne pomaganie sobie - dodaje Gustafsson i nie ma wątpliwości co do wartości zespołu. - Staraliśmy się wykorzystać czas między rundami w jak najlepszy sposób, aby właściwie przygotować się do rozgrywek. Wydaje mi się, że zespół jest pewny siebie i gotowy do wiosny. Jestem przekonany, że poziom, który prezentujemy teraz jest wyższy niż ten z ostatniego meczu rundy jesiennej z Radomiakiem – ocenia szwedzki trener możliwości zespołu.
Potwierdzeniem tego maja być wyniki uzyskane w meczach sparingowych podczas obozu w Turcji. Portowcy wygrali wszystkie 3 mecze, między innymi pokonali mistrza Azerbejdżanu, Karabach FK 4:2 O celach Pogoni jednoznacznie wypowiada się też dyrektor pionu sportowego Dariusz Adamczuk. - Chciałbym po prostu medalu. Myślę, że wszyscy byśmy go chcieli i pokazałby on, jak mocno się w ostatnich latach rozwinęliśmy - mówi Adamczuk. Wiadomo, że w pierwszych dwóch kolejkach Gustafsson nie będzie mógł skorzystać ze swojego rodaka, obrońcy Linusa Walqvista, pozyskanego zimą. Przeciwko Widzewowi zabraknie na pewno zwieszonego za kartki Mateusza Łęgowskiego i kontuzjowanego Michała Kucharczyka. Mecz z Widzewem w sobotę o godz. 17.30.