Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław: Pudło sezonu Exposito? Fatalny rzut karny [WIDEO]

2020-02-15 19:32 MSo
Erik Exposito
Autor: CyfraSport Erik Exposito

Rollercoaster emocji czekał fanów obu zespołów w meczu Pogoni Szczecin ze Śląskiem Wrocław. Choć okazji do zdobycia bramki nie brakowało, to nikt nie umiał znaleźć drogi do siatki. Świetnie między słupkami radził sobie Matus Putnocky. Fatalnie na jedenastym metrze zaprezentował się za to Erik Exposito!

Ciężko wyobrazić sobie lepsze wejście w mecz niż otrzymanie rzutu karnego już na samym początku spotkania. W 2. minucie Zech trafił piłkę ręką w szesnastce i arbiter po konsultacji VAR musiał wskazać na jedenasty metr. Do piłki zamiast Krzysztofa Mączyńskiego podszedł Erik Exposito.

Hiszpan uderzył jednak fatalnie. Piłka wystrzeliła daleko poza bramkę, a kibice Śląska złapali się za głowy. Ten strzał z pewnością będzie należał do kandydatów do miana pudła sezonu! Fani od razu porównali je do wykonania rzutu karnego przez Sergio Ramosa lata temu, który również kopnął piłkę na wysokie sektory jednego ze stadionów.

Dużo więcej w tym meczu atakowali piłkarze Pogoni Szczecin. To jednak nie miało żadnego znaczenia, ponieważ znakomicie na posterunku sprawował się Matus Putnocky. Słowak albo odbijał, albo łapał kolejne piłki. Gdyby nie on, nie byłoby żadnych szans na zakończenie spotkania bezbramkowym remisem.

Niestety, drugi sobotni mecz zakończył się wynikiem 0:0. Na otwarcie zmagań w sobotę, ŁKS Łódź bezbramkowo zremisował z Wisłą Płock.

Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 0:0

Pogoń: Dante Stipica - Jakub Bartkowski, Kostas Triantafyllopoulos, Benedikt Zech, Ricardo Nunes - Sebastian Kowalczyk, Damian Dąbrowski, Tomas Podstawski, Marcin Listkowski (75. Soufian Benyamina), Srdan Spiridonović (86. David Stec) - Michalis Manias (60. Paweł Cibicki)

Śląsk: Matus Putnocky - Lubambo Musonda, Piotr Celeban, Diego Żivulić, Dino Stiglec - Robert Pich (82. Damian Gąska), Krzysztof Mączyński, Jakub Łabojko, Michał Chrapek, Przemysław Płacheta (88. Sebastian Bergier) - Erik Exposito (46. Filip Raicević)

Żółta kartka: Stiglec.

Najnowsze