Tomasz Frankowski: Kończę karierę, teraz to już definitywnie WYWIAD

2013-05-29 10:13 Rozmawiał Przemysław Ofiara
Tomasz Frankowski
Autor: East News Tomasz Frankowski - czołowy strzelec Ekstraklasy jest kojarzony z PO, ponieważ w ostatnich wyborach prezydenckich udzielił wsparcia Bronisławowi Komorowskiemu.

Jestem już mentalnie przygotowany do tego kroku. Od jakichś 5 lat nosiłem się z myślą o zakończeniu kariery, ale za każdym razem zmieniałem zdanie. Teraz to już definitywnie koniec. Mam 39 lat, chyba dość długo grałem w piłkę - mówi kończący karierę napastnik Jagiellonii Tomasz Frankowski (39 l.).

"Super Express": - Kibice proszą o to, by zmienił pan zdanie i pograł jeszcze rok?

Tomasz Frankowski: - Dostaję raczej zapytania, co dalej z moją karierą. Odpowiadam wszystkim to samo: kończę karierę. To decyzja nieodwołalna. Teraz chcę trochę odpocząć, a po wakacjach pomyślę, czym będę się zajmował.

- Jakie były najlepsze i najgorsze momenty w pańskiej karierze?

- Przez 20 lat trochę się ich uzbierało. Najlepsze to na pewno mistrzostwa kraju, a indywidualnie - tytuły króla strzelców. Cenny był też każdy występ w reprezentacji Polski. A najgorsze? Dwie poważne kontuzje, które wykluczyły mnie z gry na długo. Poza tym w czołówce najgorszych chwil jest brak powołania na MŚ w 2006 roku.

- Inna rysa na pięknej karierze to fakt, że nie udało się panu odnieść sukcesu za granicą...

- Podjąłem dwie próby. Za pierwszym razem byłem za młody, zabrakło mi choćby pomocy menedżera i nie poradziłem sobie we Francji. A za drugim razem byłem... za stary. Chciałem wyjechać na sportową emeryturę. A jak się okazało, potem jeszcze pograłem trochę w Polsce.

- Niewykluczone, że niedługo po boiskach Ekstraklasy będzie biegał pana syn, Fabian Frankowski.

- Na razie jego przygoda z piłką to zabawa, bo ma 12 lat. Najlepiej czuje się na bramce. Stawia nie tylko na piłkę, ale również na naukę.

- Żałuje pan, że kończy karierę w sytuacji, gdy Jagiellonia przegrywa mecz za meczem?

- Nie jest najlepiej, ale jeśli wygramy dwa ostatnie mecze, to przy dobrym układzie skończymy sezon na 7. miejscu. A wtedy wszyscy uznają sezon za udany.

- Trenera Tomasza Hajtę żegna pan z żalem czy bez?

- Jesteśmy kolegami z boiska, a w Jagiellonii jechaliśmy na jednym wózku. Pożegnamy się sympatycznie.


Tomasz Frankowski (ur. 16 sierpnia 1974 w Białymstoku)

pozycja: napastnik

pseudonim: Franek

Numer: 21

Wzrost/waga: 172 cm/64 kg

Kluby: Jagiellonia Białystok (1991/93), Strasbourg (1993/96), Nagoya (1996), Poitiers (1996/97), Martigues (1997/98), Wisła Kraków (1998/2005), Elche (2005/06), Wolverhampton (2006/07), Tenerife (2006/07 - wypożyczenie), Chicago Fire (2008), Jagiellonia Białystok (od 2009)

Reprezentacja Polski: 22 mecze/10 goli

Sukcesy:

Mistrz Polski (1999, 2001, 2003, 2004, 2005) z Wisłą Kraków

Król strzelców Ekstraklasy: (1999, 2001, 2005 - Wisła), (2011 - Jagiellonia)

Najnowsze