Edward Krychowiak: Byłem drugim największym przegranym, bo Grzegorz to mój syn

2021-06-18 12:23
Grzegorz Krychowiak nie chciał wyjść na klauna
Autor: Cyfra Sport Grzegorz Krychowiak nie chciał wyjść na klauna

- Wyraz twarzy i mina mojego syna, gdy dostawał czerwoną kartkę, zapisała mi się w pamięci do końca życia. To był wyraz rozpaczy i bezsilności, to był dramat – mówi Edward Krychowiak (65 l.) o sytuacji z meczu ze Słowacją, gdy Grzegorz osłabił zespół, co miało wpływ na wynik meczu.

Super Express: - Rozmawiał pan z synem po tamtym meczu?

Edward Krychowiak: - Nie, to była trudna sytuacja. On może jest kozak,walczak, ale ma też normalne uczucia i chciałby być chwalony po zwycięstwach. Wysłałem mu  SMS następnego dnia i podziękowałem, że zdobył się na odwagę i przyszedł na konferencję.

- Jak pan przeżył to, co się stało w meczu ze Słowacją?

- Byłem drugim największym przegranym, bo Grzegorz to mój syn, a rodzic przeżywa niepowodzenia dzieci. Do takich imprez jak Euro kibice, jak również piłkarze przygotowują się nie dzień ani dwa, ale bardzo długo. To był wypadek przy pracy. Było mi bardzo przykro, bo tu w Mrzeżynie było dużo przygotowań do śledzenia Euro, a w 62. min meczu ten czar prysł jak bańka.

Raport z Sopotu. Za dwa dni Hiszpania

- Trener Sousa stoi murem za Grzegorzem, koledzy dodają mu otuchy. Jednak krytyki a nawet hejtu było dużo

- Już przeżyłem pewien etap, gdy krytykowano Grzegorza. Po występach na mundialu w 2018 czy innych meczach był krytykowany całkiem niesprawiedliwie i serce bolało. Tutaj był jego błąd, była kara, więc to mniej boli. Co do hejtu, to nie będę leczył i naprawiał pewnej grupy ludzi, tylko musimy z tym żyć jako kibice i rodzice. Na facebooku po obraźliwych słowach pod adresem syna spytałem ich autora, czy chciałby i jakby się czuł, gdybym ja tak obrażał jego rodziców. Jeden z dziennikarzy zasugerował na facebooku zbieranie podpisów pod tym, żeby zabrać piłkarzom pensje i premie. Czy ja bym chciał żeby zabrać dziennikarzowi pieniądze za to, że coś napisał źle, albo się pomylił? Raczej nie.

- Grzegorz szybko się podniesie?

- Myślę, że mu szybko przejdzie, a dłużej będzie mnie trzymało. Natomiast jego sytuacja jest zła pod każdym względem. Mecz z Hiszpanią odbędzie się w Sewilli, gdzie Grzesiek ma dom i wielu znajomych i chciałby tam wystąpić. Jeśli Polacy wygrają, a może się  zdarzyć, to trener nie będzie zmieniał zwycięskiego składu na Szwecję.

Inaki Astiz podpowiada przed meczem z Hiszpanią. Przestrzega Polaków przed tym piłkarzem

Krychowiak rozkręca imprezę przed Euro
Autor: Archiwum prywatne/Edward Krychowiak W Mrzeżynie chcą się bawić jak przed pięcioma laty. Krychowiak rozkręca imprezę przed Euro
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE