Mateusz Borek GRZMI przed meczem Polska - Hiszpania. Mocno UDERZYŁ w Sousę, ostre słowa o selekcjonerze

2021-06-18 6:14
Mateusz Borek
Autor: Cyfrasport Mateusz Borek

Choć wielkimi krokami zbliża się drugi mecz Polaków na Euro 2020, ciężko zapomnieć o tym, co wydarzyło się w poniedziałek w Sankt Petersburgu. Porażka ze Słowacją będzie bolała jeszcze długo, a dzieje się tak przede wszystkim przez to, że biało-czerwoni w tym spotkaniu zagrali fatalnie. Słów krytyki pod adresem selekcjonera reprezentacji Polski nie szczędził również Mateusz Borek.

Ciężko, a momentami nawet bardzo ciężko patrzyło się na grę biało-czerwonych w ich meczu otwarcia mistrzostw Europy. Polacy byli faworytami starcia ze Słowacją, ale bardzo szybko okazało się, że to rywale są lepiej przygotowani do tego boju. W konsekwencji podopieczni Paulo Sousy musieli przełknąć gorycz porażki i postawili się w fatalnej sytuacji przed rywalizacją z Hiszpanią i Słowacją. Zupełnie nie może dziwić, że w sieci i w mediach pojawiło się mnóstwo słów krytyki pod adresem i piłkarzy i selekcjonera. Swoje trzy grosze dorzucił również jeden z najpopularniejszych dziennikarzy sportowych w Polsce, Mateusz Borek.

Raport z Sopotu. Za dwa dni Hiszpania

Komentator w programie "Moc Euro" na Kanale Sportowym odniósł się do nagrania, jakie pojawiło się na kanale "Łączy Nas Piłka". Można na nim zobaczyć, jak Sousa w zasadzie przewiduje sytuacje, w których Polska straci bramki. - Nie wiem zupełnie, jaki jest cel wrzucania fragmentu takiej odprawy - czy to ma wybielić trenera, czy zrzucić winę na piłkarzy - zaczął Borek. - W tym fragmencie przedstawiona jest wiedza na poziomie szkoły podstawowej. Trzeba te elementy w grze ofensywnej i defensywnej wypracować na treningu. To, że sobie pogadamy i pokażemy strzałki na ekranie, to jest fajne w telewizji - dodał.

Po tym geście dla Eriksena POPŁAKALI się nawet najtwardsi. Obrazki, których nikt nigdy nie zapomni

Nie obyło się również bez zahaczenia o temat przygotowania fizycznego. - Szczerze mówiąc, przy tym wielkim, rozbudowanym sztabie, fizycznie dla mnie nie wyglądaliśmy dobrze. Brakowało dynamiki, doskoku, momentami byliśmy zmuleni. Jeśli to były przygotowania z fachowcami z światowego topu, dla mnie dyspozycja kadry niczym nie różniła się od przygotowania fizycznego na nos Franka Smudy, który to robił sam - uważa Mateusz Borek.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE