Wisła poKraków

2008-08-01 12:08 Paweł Rassek|Piotr Koźmiński

Mecz z Beitarem Jerozolima (1:2) obnażył słabości Wisły. Niepewny bramkarz, bezmyślne zachowanie kluczowych piłkarzy w decydujących momentach i ławka rezerwowych, na której siedzieli gracze kompletnie bez formy. Z takim zespołem trener Maciej Skorża (36 l.) daleko nie zajdzie. Przygoda z Europą może w tym roku trwać bardzo krótko.

- Wisła nie została latem wzmocniona i to był ogromny błąd - przyznaje Henryk Kasperczak (62 l.), znający "Białą Gwiazdę" jak mało kto. - Co gorsze, odeszli Dudka i Paulista. Efekt? Zespół, który od lat walczy o Ligę Mistrzów, znów może zakończyć udział w fazie eliminacji. Postawa Wisły jest odzwierciedleniem tego, co się dzieje w polskiej piłce. Liga jest słaba, młodzi uciekają za granicę, sponsorzy się nie garną. Nie ma co ukrywać, mamy z tą polską piłką cholerny problem! - wkurza się Kasperczak.

Zieńczuk powinien za to zapłacić

Wisła miała w Jerozolimie dobre momenty, ale w kluczowych sytuacjach jej liderzy wykazali się bezmyślnością. Przewracający się w polu karnym Sobolewski (prawdopodobnie potknął się o własną nogę albo nieudolnie próbował wymusić rzut karny), leniwy Cantoro, któremu nie chciało się gonić rywala, czy Zieńczuk idiotycznie faulujący rywala na oczach sędziego. Za takie zachowania powinno się wlepiać piłkarzom surowe kary finansowe. No i ławka rezerwowych, z której wszedł Tomasz Dawidowski - symbol krachu polityki transferowej Wisły. "Dawid" kilka ostatnich lat spędził w klinikach i sanatoriach, lecząc obolałe kończyny. Częściej niż piłkę widział kule, którymi musiał się podpierać. I on ma zbawić Wisłę?!

Na szczęście w tym bardzo ciemnym tunelu pojawiło się światełko. Dzisiaj do Krakowa przylatuje menedżer Karol Glomb, który ma dopiąć zapowiadany przez "Super Express" transfer Brazylijczyka Neia do Wisły.

Brazylijczyk nadchodzi z odsieczą

- Mam nadzieję, że po porażce z Beitarem Wisła się nie rozmyśli i wciąż będzie chciała sprowadzić Neia- powiedział nam wczoraj rano Glomb. - Jacek Bednarz przysłał mi już propozycję indywidualnego kontraktu dla Neia i moim zdaniem zawodnik ją zaakceptuje. To umowa na trzy lata. Brazylijczyk zarobi w Krakowie mniej więcej tyle, ile w Bułgarii, ale tu przynajmniej kasa nie będzie wirtualna. Bo z tego, co wiem, to Bułgarzy mają względem niego spore zaległości. W Wiśle mu to nie grozi.

Jeśli Nei podpisze kontrakt z Wisłą, to będzie mógł grać, ale dopiero od trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Najpierw trzeba jednak pokonać Beitar.

Najnowsze