Szatnia Chelsea przypomina WOJSKO. Żelazne zasady menadżera klubu

2019-11-12 19:55 KG
Frank Lampard
Autor: twitter.com

Frank Lampard nie zawodzi jako trener "The Blues". Londyńska drużyna spisuje się świetnie na każdym froncie. Trzon zespołu tworzą młodzi zawodnicy a to zasługa legendy Chelsea, która potrafiła stworzyć na prawdę zgraną "ekipę". Menadżer trzyma swoich zawodników bardzo krótko. Jeśli nie chcą płacić ogromnych kar, muszą funkcjonować jak w szwajcarskim zegarku.

Do sieci wyciekła lista kar, jakie na początku sezonu w życie wprowadził menadżer drużyny - Frank Lampard. Według "The Sun" dzięki temu udało mu się wprowadzić do szatni dyscyplinę. Najwyższa obowiązuje za spóźnienie na trening. Jest to kwota 20 tys. funtów (ok 100 tys. zł.). 10 tys. funtów obowiązuje gdy zawodnik nie zgłosi absencji na treningu z powodu choroby lub urazu minimum 90 minut przed rozpoczęciem zajęć. 500 funtów kosztuje każda minuta spóźnienia na zebranie zespołu. Podopieczni Lamparda muszą pamiętać również o wyłączaniu swoich telefonów. Jeśli ten zadzwoni podczas wspólnego posiłku lub na zebraniu sztabu szkoleniowego z drużyną, kara wynosić będzie 1000 funtów.

Kary mogą zostać podwojone gdy zawodnik nie zapłaci należności w ciągu 14 dni. O wszystkich sankcjach wobec graczy decyduje menedżer The Blues. Mimo twardych zasad Lampard dobrze rozumie się z zawodnikami, którzy dobrze weszli w sezon. W tabeli Premier League Chelsea zajmuje 3 miejsce, lecz ma na swoim koncie tyle samo punktów co drugie Leicester. Dobrze radzi sobie również w Lidze Mistrzów, gdzie jest bardzo bliska awansu do kolejnej rundy.

Lampard karierę zakończył w 2017 roku jako zawodnik New York City FC. Posadę menadżera londyńskiego klubu przyjął  czwartego lipca 2019 roku.

Najnowsze