Hansi Flick zapowiada powrót Lewandowskiego już w najbliższym meczu Barcelony
W trwającym sezonie Robert Lewandowski ma już na koncie 38 goli, ale jego bilans mógłby wyglądać jeszcze lepiej. Polski napastnik w Pucharze Króla spędził na boisku tylko nieco ponad 100 minut. W tym czasie i tak strzelił trzy bramki, ale poza meczem z Barbastro siadał na ławce rezerwowych. Te rozgrywki stały się specjalnością jego zmiennika, Ferrana Torresa. Ten z 5 golami współprowadzi w klasyfikacji strzelców Pucharu Króla, a w półfinale z Atletico Madryt zapewnił awans FC Barcelonie.
FC Barcelona - Real Madryt w finale Pucharu Króla. Ferran Torres dał "Dumie Katalonii" awans
Trener Barcy nie zmienił swojego podejścia nawet po szalonym pierwszym meczu, w którym Barcelona zremisowała u siebie z Atletico 4:4. Wielu kibiców spodziewało się, że w rewanżu o wszystko postawi na najlepszego strzelca drużyny, jednak Hansi Flick trzymał się swojej wizji. Zmiennik Lewandowskiego odpłacił mu się golem na wagę awansu w 27. minucie, z kolei Polak wszedł na boisko dopiero w 74. minucie. W przeciwieństwie do pierwszego meczu, tym razem nie zagroził już bramce rywali, ale wygląda na to, że szybciutko wróci do wyjściowej jedenastki.
- Cieszę się, że obaj strzelają gole. Ferran wykonał ostatnio świetną pracę, bardzo dobrze radził sobie w poprzednich meczach pucharowych. W sobotę możemy zobaczyć inną "dziewiątkę". Wszyscy zawodnicy wyglądają bardzo dobrze i mocno nam pomagają, a tego w tym momencie potrzebujemy, bo przed nami jeszcze wiele spotkań - powiedział trener Barcelony po awansie do finału, zapytany przez dziennikarza TVP Sport o możliwość gry dwoma napastnikami.
Już w sobotę, 5 kwietnia, drużyna Lewandowskiego zagra ligowy mecz z Betisem. Na dziewięć kolejek przed końcem sezonu prowadzi w La Liga z 3 punktami przewagi nad Realem Madryt. Spotkanie z Betisem odbędzie się cztery dni przed pierwszym meczem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund. Barcelona realnie walczy o trofea na wszystkich frontach, a odpowiednie zarządzanie siłami "Lewego" może być kluczem do sukcesów.
Stanowcze słowa rywala Wojciecha Szczęsnego! Ter Stegen się z tym nie kryje, powiedział o tym wprost
