Sezon 2024/2025 rozpoczął się dla Marca-Andre ter Stegena bardzo pechowo. Niemiecki bramkarz doznał bolesnej kontuzji, czyli całkowitego zerwania ścięgna rzepki w prawym kolanie. Wiadome było, że 32-latek długo nie wróci na murawę, a jego miejsce zastąpi Inaki Pena.
Władze Barcelony musiały szybko działać, aby sprowadzić rezerwowego bramkarza, którym został Wojciech Szczęsny. Polak po mistrzostwach Europy w Niemczech postanowił zakończyć karierę, jednak długo jego emerytura nie trwała. "Szczena" do końca 2024 roku był jedynie zmiennikiem Hiszpana, ale z początkiem nowego roku coraz częściej był pierwszym wyborem Hansiego Flicka.
Z każdym kolejnym meczem Szczęsny stawał się podstawowym bramkarzem, a przede wszystkim talizmanem zespołu, ponieważ z nim w składzie nie przegrali jeszcze żadnego meczu.
Zdecydowane słowa ter Stegena o powrocie. To może być kluczowe dla Szczęsnego
Wszystko wskazuje na to, że ter Stegena wraca do zdrowia, a w rozmowie z niemieckim "Bildem" zdradził swoje plany na końcówkę sezonu 2024/2025.
- Czuję, że jestem w najlepszej formie fizycznej. Naprawdę to czuję. Nie wyznaczam sobie konkretnej daty powrotu na boisko, nie odczuwam presji, ale chcę jeszcze w tym sezonie przekonać trenera, że jestem gotowy - zapowiedział Niemiec.
Flick będzie miał niemały problem w przyszłym sezonie mając do dyspozycji dwóch znakomitych bramkarzy, czyli ter Stegena i Szczęsnego. Wszystko wskazuje na to, że Pena opuści Barcelonę w przyszłym sezonie.