W pierwszym w tym sezonie Gran Derbi Barca pokonała Real 3:2, co oznacza, że rewanż na Santiago Bernabeu też będzie pełen emocji. Wynik otworzył Cristiano Ronaldo, stając się pierwszym piłkarzem w historii Realu, który strzelał gole w czterech meczach z rzędu na Camp Nou.
Wyrównał Pedro, a na 2:1 z karnego trafił Messi. Argentyńczykowi kamień spadł z serca, bo nie zdobył bramki w czterech poprzednich El Clasico. Ten gol był już jego 14. w starciach z Realem. Tyle samo goli w Gran Derbi zdobył legendarny gracz Barcy - Cesar.
Teraz Leo będzie gonił najlepszego strzelca w historii El Clasico, Alfredo Di Stefano, który jako piłkarz Realu trafił w tych meczach aż osiemnaście razy.
Na 3:1 podwyższył Xavi po pięknej akcji z Iniestą, ale potem nastąpił wygłup Victora Valdeza. Bramkarz Barcy dostał piłkę od swojego obrońcy i wdał się w drybling z Angelem Di Marią. Zrobił to tak nieporadnie, że Argentyńczyk łatwo odebrał mu piłkę, strzelił na 3:2, a taki wynik oznacza, że Real ma spore szanse na odrobienie strat w rewanżu i zdobycie Superpucharu.
- Zagraliśmy świetny mecz. Dominowaliśmy i tworzyliśmy sytuacje podbramkowe. Wiem, że powinniśmy wygrać wyżej, jednak nasze nastawienie się nie zmieniło: pojedziemy do Madrytu, aby zwyciężyć i podnieść puchar - podsumował spotkanie trener Barcy Tito Vilanova.