Jan Tomaszewski nie gryzł się w język! Znów mówi o "patriotach-idiotach"
Piłkarscy eksperci są zgodni, że brak przedstawiciela polski w Komitecie Wykonawczym UEFA oznacza spore problemy dla polskiej piłki. Osoba w tym gronie miałaby większy wpływ na to, co dzieje się w strukturach europejskiego związku, a przez osiem lat taką postacią był Zbigniew Boniek, którego kadencja właśnie dobiegła końca. Jan Tomaszewski również zapowiada, że to źle dla Polski i szuka przyczyn porażki Cezarego Kuleszy. Jako jedną z nich wskazuje fakt, że Polsce kandydatura prezesa PZPN była przez niektórych wyśmiewana. – Jest to bardzo zła wiadomość, ale tu muszę niestety powiedzieć o niektórych moich rodakach. Kiedy Polski Związek Piłki Nożnej wytypował Cezarego Kuleszę, ja osobiście życzyłem mu wszystkiego najlepszego, miałem nawet wywiad z angielskim Time i tam powiedziałem, że jestem za nim i żeby na niego głosować. A wielu ludzi nazywających siebie dziennikarzami piłkarskimi lub ekspertami, mówiło „po co on tam jedzie, zna tylko rosyjski, to z kim on się dogada”. Proszę państwa, ci ludzie nie mają zielonego pojęcia o piłce – pieklił się Tomaszewski w programie na żywo na kanale „Super Express Sport”.
Grzegorz Lato skomentował wybory w UEFA. Tak ocenił wynik Kuleszy
Były bramkarz zauważył, że dzięki przedstawicielowi w KW UEFA polski futbol dużo zyskał. – Ja tylko przypomnę, że dzięki Zbigniewowi Bońkowi, który był w Komitecie przez dwie kadencje, mieliśmy w Polsce wiele ważnych imprez – powiedział Tomaszewski i wymienił szereg innych korzyści – Jeśli ktoś tego nie widzi, tych korzyści, to jest patriotą-idiotą! Kulesza dostał 21 głosów. Przepadł? No przepadł, ale nie możemy się dziwić, jeśli konkurenci mogli pokazać, że nawet Polacy są przeciwko niemu. Został wytypowany przez Związek i myśmy powinni wszystko zrobić, by go wspierać – przekonuje Tomaszewski.
Aleksander Čeferin o powrocie Rosji do rozgrywek międzynarodowych. Jest konkret
Sytuację Kuleszy porównał do naszych klubów w europejskich pucharach. – Tu jest też pewna analogia do Legii i Jagiellonii. Można nie lubić tych klubów, ale ja apelowałem: „kibice polscy, musimy być za Legią i Jagiellonią, bo nie dość, że zdobywają dla siebie pieniądze, to jeszcze mogą wprowadzić dodatkową drużynę do eliminacji Ligi Mistrzów”. Nie grają tylko dla siebie i brawo, bez względu na to, jaki ja mam stosunek do Jagiellonii czy Legii, brawo, że tego dokonali. To jest korzyść dla polskiej piłki – zauważył były reprezentant Polski i wrócił do tematu Komitetu Wykonawczego UEFA – Teraz, jak nie będziemy mieli Polaka w tej organizacji, to nie będziemy mieli u siebie np. finału Ligi Mistrzów, o który Kulesza by się tam targował. Przegraliśmy już na starcie, bo, tak jak wspomniałem, przeciwnicy mogli pokazać, artykuły polskich ekspertów i dziennikarzy, że się „nie nadaje” – podsumował.
