Zbigniew Boniek pije wódeczkę w centrum Warszawy. Cena kieliszka szokuje [DUŻO ZDJĘĆ]

2019-12-12 12:10 FAN
Zbigniew Boniek w knajpie
Autor: PAPS Zbigniew Boniek w knajpie

Piłkarski rok zbliża się ku końcowi - lada moment wszyscy wybiorą się na zasłużony odpoczynek. Sukcesy kadry to także sukcesy Zbigniewa Bońka, który po gali z okazji 100-lecia federacji i awansie na Euro 2020 w końcu znalazł chwilę wolnego dla siebie. Prezes PZPN relaksował się w środowy wieczór w jednym z lokali w centrum Warszawy, gdzie kieliszek wódki dnia kosztuje tylko dwa złote!

Świąteczny klimat zawitał na warszawskie ulice. W miniony weekend centrum i Stare Miasto rozświetliła iluminacja, która powoli przygotowuje mieszkańców stolicy do Wigilii i Bożego Narodzenia. Chwilom relaksu i przemyśleń na temat minionego roku poddał się także prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek, który w środę pojawił się w barze Ulubiona w centrum miasta.

QUIZ: Mięso rekina, które gnije w ziemi jedzą... Sprawdź, czy znasz pochodzenie tych potraw!

W jednym z najpopularniejszych lokali wśród warszawiaków, kieliszek wódki dnia kosztuje zaledwie dwa złote. Oprócz niego w barze Ulubiona pojawili się dziennikarze, znajomi i kibice. Nie zabrakło chociażby byłego prezesa warszawskiej Legii, Bogusława Leśnodorskiego. Pojawił się także popularny internetowy twórca Radosław Rzeźnikiewicz z kanału "Kartofliska".

Zbigniewowi Bońkowi chwila na relaks zdecydowanie się należała! Trudno nie zaliczyć minionego roku w wykonaniu kadry do udanego. Biało-czerwoni z pierwszego miejsca w grupie eliminacyjnej awansowali na mistrzostwa Europy, związek hucznie świętował też stulecie reprezentacji! Po blisko dwunastu miesiącach ciężkiej pracy w końcu można było "wrzucić na luz". Także prezesowi PZPN zdecydowanie się to należy!

Czy to jego ostatni raz w Ulubionej? Być może nie, jednak następnym razem planuje pojawić się tam ze specjalną obstawą! - Nie wiem czy jeszcze kiedyś będę w Barze Ulubiona, ale jak już bym się zdecydował to z obstawą Glika, Grosickiego + Peszkina i Góralskiego - żartował na Twitterze. Wspomnienie o nich nie jest przypadkowe i zapewne wywołało uśmiech na twarzach kibiców, a także samych zawodników. Sławomir Peszko sam śmieje się z plotek, które krążą wśród fanów odnośnie jego rzekomych alkoholowych ekscesów.

Najnowsze