Skandaliczny początek meczu z Andorą. Kamil Glik wyłapał cios na twarz, minęło ledwie 20 sekund

2021-11-12 21:01
Andora Polska
Autor: screen/tvp

Mecz Andory z Polską w ramach eliminacji mistrzostw świata w Katarze zaczął się od nie lada skandalu z udziałem napastnika reprezentacji Andory - Fernandezem. Piłkarz rywali naszej kadry ledwo na dwadzieścia sekund od rozpoczęcia spotkania dostał czerwoną kartkę za brutalny atak na Kamilu Gliku. Tak kuriozalnych scen na samym początku spotkania nie można było się spodziewać.

Mecz reprezentacji Polski z Andorą zaczął się dość niespodziewanie. Już w 20. sekundzie spotkania zobaczyliśmy pierwszą czerwoną kartkę w meczu po ataku Fernandeza na Gliku. Obrońca Benevento przyjął bardzo mocne uderzenie na twarz od napastnika naszych rywali, a sędzia spotkania nie miał nawet najmniejszej wątpliwości, że musi wyjąć czerwony kartonik.

Skandal w meczu Polaków z Andorą. Czerwona kartka po dwudziestu sekundach!

W piłce nożnej mało kiedy zdarza się, aby sędzia wyciągał czerwoną kartkę już po pierwszych sekundach meczu. W starciu Polaków z Andorą było jednak inaczej, o czym przekonał się Fernandez. Napastnik naszych rywali próbował starcia z Kamilem Glikiem, jednak popełnił kuriozalny błąd. Piłkarz rywali, zamiast iść bark w bark, postanowił zdzielić piłkarza Benevento łokciem prosto w twarz. Były zawodnik Monaco i Torino upadł, a sędzia czym prędzej pognał do krnąbrnego Andorczyka i wręczył mu czerwony kartonik. Piłkarz nie ukrywał zdziwienia, ale musiał czym prędzej opuścić plac gry.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze