SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna primera division Przemysław Tytoń zadebiutował w Deportivo La Coruna. Genialny mecz golkipera!

Przemysław Tytoń zadebiutował w Deportivo La Coruna. Genialny mecz golkipera!

01.11.2016, godz. 08:32
Przemysław Tytoń
Przemysław Tytoń podczas meczu Polska - Mołdawia (wrzesień 2012 roku) foto: CYFRA SPORT

Przemysław Tytoń był bohaterem reprezentacji Polski podczas Euro 2012. Choć kadra prowadzona przez Franciszka Smudę nie wyszła nawet z grupy, to największym wygranym biało-czerwonym tej imprezy stał się właśnie golkiper. Ostatnio wychowanek Hetmana Zamość przeżywał jednak regres formy, więc pozytywną wiadomością jest jego debiut w Deportivo La Coruna. I to jaki debiut!

Przemysław Tytoń i jego Deportivo La Coruna na zakończenie dziesiątej kolejki hiszpańskiej Primera Division mierzyli się na własnym stadionie z Valencią. Gospodarze zdołali uratować remis 1:1 z faworyzowanym rywalem, a udało się to w dużej mierze dzięki postawie polskiego bramkarza. Postawę golkipera znad Wisły docenili kibice, którzy na stojąco oklaskiwali jego parady przy bardzo trudnych strzałach Martina Montoyi, Rodrigo i Daniego Parejo.

Gdy tuż przed przerwą na prowadzenie Deportivo wyprowadził Emre Colak na El Riazor zapanowała euforia. Fani byli pewni, że z tak świetnie grającym bramkarzem "Nietoperze" nie zdołają doprowadzić do choćby remisu. Niestety, pomylili się. Przy golu strzelonym w pięćdziesiątej szóstej minucie przez Rodrigo Tytoń nie miał żadnych szans. Piłkarz Valencii z bliska skierował piłkę do siatki po dośrodkowaniu Naniego.

Deportivo La Coruna - Valencia 1:1 (1:0)
Bramki: Emre Colak 45 - Rodrigo 56

Deportivo: Tytoń - Juanfran (85. Navarro), Albentosa, Sidnei, Luisinho - Mosquera Parada, Borges (76. Guilherme) - Gama, Colak, Moreno Duran - Andone (79. Babel)

Valencia: Alves - Montoya, Garay, Mangala, Abdennour (53. El Haddadi) - Perez (68. Medran), Suarez - Cancelo, Parejo, Nani - Rodrigo (74. Cartabia)

Żółte kartki: Albentosa - Nani, Mangala, Garay, Perez, Montoya

autor: Jakub Waśko zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: