SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna primera division Rozpędzony walec i szpital w szatni. Plusy i minusy Realu Madryt przed El Clasico

Rozpędzony walec i szpital w szatni. Plusy i minusy Realu Madryt przed El Clasico

01.12.2016, godz. 14:42
Real Madryt
Real Madryt foto: EAST NEWS

Już w sobotę 3 grudnia Real Madryt przyjedzie na Camp Nou, by w El Clasico zmierzyć się z Barceloną. Niestety dla kibiców "Królewskich" ich drużyna będzie musiała sobie radzić bez kilku gwiazd. Ale mając na uwadze pozycję w tabeli i serię 32 kolejnych meczów bez porażki to i tak podopieczni Zinedine'a Zidane'a będą faworytem!

Gareth Bale, Toni Kroos, Alvaro Morata - tych piłkarzy zabraknie w sobotę na Camp Nou. A w ostatnich miesiącach byli wiodącymi postaciami Realu. O przydatności Bale'a i Kroosa przekonywać nikogo nie trzeba, ale przed obecnym sezonem niewielu kibiców się spodziewało, że brak Moraty w meczu z Barceloną może zostać odczytany jako tak duża strata dla zespołu. Zanim Hiszpan doznał urazu był trzecim najskuteczniejszym strzelcem "Królewskich" po Cristiano Ronaldo i wspomnianym Bale'u. Prezentował się dużo lepiej od Karima Benzemy, a Zinedine Zidane miał spory ból głowy jak zestawić linię ataku. Teraz na swoje nieszczęście wyboru już nie ma.

Choć jeszcze kilka czy kilkanaście dni temu w szatni Realu był prawdziwy szpital, to jednak nie brakuje też dobrych wieści dochodzących z gabinetów lekarskich "Królewskich". Do pełni zdrowia wrócili już Pepe i Casemiro, którzy zagrali w spotkaniu Pucharu Króla z Cultural y Deportivo Leonesa (6:1), a do dyspozycji trenera na mecz z Barceloną będą Sergio Ramos czy Luka Modrić, którzy nie tak dawno temu też narzekali na problemy zdrowotne.

Patrząc na listę nieobecnych w dużo lepszej sytuacji jest "Barca", ale to goście będą faworytem sobotniego El Clasico. Dlaczego? Bo są w nieprawdopodobnym gazie. Nie przegrali kolejnych 32 meczów we wszystkich rozgrywkach i ani myślą przerywać tej passy. Są jedyną niepokonaną drużyną La Liga, a przy okazji liderem tabeli. I to liderem dość zdecydowanym, bo mają aż sześć punktów przewagi nad najbliższym rywalem. Barcelona ma do "Królewskich" tak dużą stratę pierwszy raz od drugiej połowy 2012 roku, kiedy to prowadzony przez Jose Mourinho zespół wygrał ligę ze wspaniałym dorobkiem stu punktów.

Na korzyść gości będzie działać też fakt, że w sobotę to "Barca" musi, a Real tylko może. Jeśli ekipa Zidane'a przegra, nic takiego się nie stanie. Ten brak presji z ich strony może jeszcze mocniej zdeprymować gospodarzy, którzy stoją pod ścianą, a porażką będzie dla nich oznaczać bardzo dużą komplikację walki o obronę mistrzowskiego tytułu.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: