SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna liga mistrzów piłka nożna liga mistrzów Dani Alves show. Witał kolegów z Barcelony i... spóźnił się na mecz [WIDEO]

Dani Alves show. Witał kolegów z Barcelony i... spóźnił się na mecz [WIDEO]

20.04.2017, godz. 17:12
Dani Alves, Neymar, Juventus, Barcelona
foto: EAST NEWS

Dani Alves jest obecnie piłkarzem Juventusu Turyn, ale wcześniej przez osiem lat reprezentował barwy FC Barcelona. Więc kiedy przy okazji meczu Ligi Mistrzów obecnego z byłym klubem odwiedził Camp Nou, nie mógł przegapić okazji do przywitania z dawnymi kolegami. A robił to tak długo, że... spóźnił się na rozpoczęcie spotkania, które zaczynał w podstawowym składzie!

Osiem lat spędzone w Barcelonie było dla Alvesa najlepszym okresem w karierze. Uznawano go wówczas za najlepszego prawego obrońcę świata, a jego znakomita postawa pomogła zdobyć "Dumie Katalonii" mnóstwo trofeów. Poza boiskiem często szokował, ale nie dało się go nie lubić. Dlatego też zawsze budził wielką sympatię kibiców przychodzących na Camp Nou. Latem 2016 roku pożegnał się jednak z klubem z powodu nieporozumień z włodarzami i trafił do Juventusu Turyn, a los chciał, że jego obecny i były klub wpadły na siebie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

I gdy Brazylijczyk przyjechał na stadion w Barcelonie to nie mógł przegapić okazji do przywitania z dawnymi kolegami z zespołu czy sztabu trenerskiego. Jeszcze w tunelu prowadzącym na murawę ściskał się z piłkarzami "Barcy", a gdy obie drużyny wyszły już na boisko, podbiegł do ławki rezerwowych zajmowanej przez Luisa Enrique i innych członków kadry "Dumy Katalonii".

Alves jednak nieco zapomniał się w tym czułych gestach, bo tak gorliwie przybijał piątki, że... spóźnił się na rozpoczęcie spotkania! Gdy sędzia gwizdkiem dał sygnał do gry zdziwiony Brazylijczyk czym prędzej ruszył na murawę, a jego reakcja rozbawiła cały sztab gospodarzy łącznie z jego byłym trenerem.

Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, który premiował awansem Juventus. 33-letni obrońca przyznał, że powrót na Camp Nou był dla niego czymś wyjątkowym i dziwnie czuł się grając dla innej drużyny, niż Barcelona, ale jednocześnie zaznaczył, że jest zadowolony z wyniku.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: