SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna polacy za granicą Francuskie media: Szatnia PSG przeciwko Krychowiakowi

Francuskie media: Szatnia PSG przeciwko Krychowiakowi

17.03.2017, godz. 15:35
Grzegorz Krychowiak, PSG
foto: EAST NEWS

Grzegorz Krychowiak w PSG jest tylko rezerwowym, a jeżeli już wchodzi na boisko, to nie prezentuje się dobrze. A co gorsza przeciwko niemu są też piłkarze paryskiej drużyny! Podobno kilku zawodników mistrza Francji nie może zrozumieć decyzji trenera Unaia Emery'ego o wpuszczeniu Polaka w końcówce meczu Ligi Mistrzów z Barceloną.

Dla Grzegorza Krychowiaka przejście do PSG miało być spełnieniem marzeń - gra w jednej z najlepszych drużyn Europy i życie w ukochanym mieście. Niestety rzeczywistość okazała się być brutalna. Polak nie przebił się do składu i rzadko przekonuje trenera, by pozwolił mu wybiec na boisko. Jednak nawet kiedy jest na murawie, to zwykle prezentuje się kilka poziomów słabiej od kolegów z zespołu.

Kilka tygodni temu francuskie media poinformowały, że zdaniem piłkarzy PSG Krychowiak jest za słaby, jak na taką drużynę. A przede wszystkim odstaje od reszty pod względem technicznym. Teraz z kolei "Le Parisien" podaje, że Polak stał się zarzewiem konfliktu pomiędzy kilkoma zawodnikami, a trenerem Unaiem Emerym.

Hiszpański szkoleniowiec dał szansę Krychowiakowi w końcówce rewanżowego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Barceloną. Były pomocnik Sevilli wbiegł na murawę przy wyniku 1:5, który premiował awansem paryżan. Ci jednak w ostatniej akcji meczu stracili gola i odpadli z rozgrywek.

Jak nietrudno się domyślić w zespole PSG nastroje po tym meczu były podłe i nie trzeba było długo czekać na to, aż do mediów wyciekną informacje o jakichś kłótniach. Podobno kilku graczy mistrza Francji ma do trenera wielkie pretensje o to, że ten w końcówce tak ważnego meczu wpuścił na boisko Krychowiaka, który jeszcze dwa tygodnie wcześniej występował w czwartoligowych rezerwach. Decyzją szkoleniowca najbardziej zdenerwowali się ponoć Javier Pastore, Hatem Ben Arfa i Presnel Kimpembe. Najwyraźniej nie mogli znieść tego, że Emery wprowadził na boisko Polaka, a nie któregoś z nich. Cała trójka bowiem przesiedziała mecz na ławce rezerwowych.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: