Adam Buksa, napastnik Pogoni Szczecin: Myślę o golach, a nie o transferze

2019-09-18 8:36 Jerzy Chwałek
Adam Buksa, Pogoń Szczecin
Autor: Cyfra Sport Adam Buksa

Gole Adama Buksy (23 l.) w dwóch ostatnich meczach sprawiły, że Pogoń Szczecin objęła pozycję lidera Ekstraklasy. Napastnik Portowców pokazuje walory znane już wcześniej, ale dokłada jeszcze coś nowego. Bramki ze Śląskiem i ŁKS zdobywał strzałami z ponad 25 metrów. Jaka jest tajemnica dobrej gry Pogoni, jak to było z niedoszłym transferem do Bragi? O tym wszystkim rozmawialiśmy z czołowym strzelcem ligi.

"Super Express": - Czyżby nowa specjalność Adama Buksy, strzały i gole z dystansu?
Adam Buksa: - Udawało mi się już wcześniej strzelać takie bramki, ale faktycznie staram się szukać innych sposobów na zdobycie gola, jeśli obrońcy rywala podwajają moje krycie. Nie mogę tylko czekać na piłkę w polu karnym. Ćwiczę ostatnio więcej rzuty wolne i strzały sytuacyjne z dystansu, zostając z innymi napastnikami po treningach.

-Zaczął pan strzelać gole po zamknięciu okienka transferowego. To przypadek, czy jednak głowa jest już wolna od myśli związanych z transferem, o którym się mówiło?
- Tak się złożyło w czasie, ale moja głowa nie była nigdy zaprzątnięta rzeczami, na które nie miałem wpływu. Praca na treningach cały czas jest taka sama. To nie była kwestia głowy. Nie przepracowałem z drużyną połowy okresu przygotowawczego z powodu udziału w finałach Euro U-21, a co za tym idzie nie miałem możliwości wypocząć po poprzednim sezonie. Potrzebowałem czasu, by wrócić do właściwej formy fizycznej, pracowałem w klubie, a także indywidualnie i wróciłem na właściwe tory. Obniżka formy nie miała związku z szumem transferowym.

- Miał pan zgodę z Pogoni na odejście, więc jednak transfer był możliwy.
- Zgoda na transfer jest istotna dla mojego agenta, ponieważ to on zajmuje się rozmowami pomiędzy klubami. To nie ma żadnego wpływu na mnie.

- Jak blisko było panu do Bragi, bo media portugalskie pisały o tym?
- Były prowadzone rozmowy na pewnym poziomie ogólności, ale nie otrzymałem żadnej oferty.

- Wielu piłkarzy Pogoni podkreśla, że jedną z przyczyn dobrych wyników jest znakomita atmosfera w drużynie. Czym ona się różni od tej z pana poprzednich klubów – Lechii czy Zagłębia Lubin?
- W drużynie czuć specjalną więź między zawodnikami, sztabem i wszystkimi pracownikami klubu, którą trudno opisać. Wielka w tym rola trenera Runjaica. Mamy grupę inteligentnych ludzi, którzy wiedzą czego chcą. To zrozumienie jest widoczne szczególnie w krytycznych sytuacjach na boisku.