Paweł Moskwik huknął z lewej nogi
W pierwszej połowie Paweł Moskwik zdobył piękną bramkę. Wpadł na pole karne i z bliska huknął z lewej nogi tak, że bramkarz Białej gwiazdy nie zdążył nawet zareagować. Gospodarze atakowali, ale nie zdołali zaskoczyć bramkarza Piotra Misztala. - Rozliczam zespół z dobrej gry - powiedział trener Grzegorz Szoka. - Nie wyobrażam sobie tego, żeby ktoś nie był zaangażowany na boisku. Myślę, że widać to w każdym meczu. Nie myślę o barażach w tym momencie. Wygraliśmy z Wisłą także w tamtej rundzie. Taka jest specyfika tej ligi. Zawsze w niej były niespodzianki. Gdybyśmy mówili, że to sensacja, to w każdej kolejce takich sensacji byśmy kilka znaleźli lub jedną na pewno - przekonywał opiekun Znicza.
Polonia wysoko zawiesiła poprzeczkę Arce
Polonia za to zremisowała bezbramkowo z Arką, która jest wiceliderem i także nie ukrywa mocarstwowych aspiacji. Ekipa z Gydni chce awansować do ekstraklasy. - Stworzyliśmy mało sytuacji - powiedział trener Mariusz Pawlak. - To był mecz do jednej bramki. Coraz lepiej bronimy. Uważam, że zespół zapracował na remis z solidnym, dobrym przeciwnikiem. Mój zespół zawiesił Arce wysoko poprzeczkę. Remis jest zasłużony - podkreślił szkoleniowiec Czarnych Koszul.
W następnej kolejce Polonia zagra na Konwiktorskiej (21.02) z Górnikiem Łęczna. Z kolei Znicz zmierzy się u siebie z Arką Gdynia (22.02).
Marc Gual w końcu zacznie strzelać seryjnie? Paweł Skrzypek surowo o popisach gwiazdy Legii
- Wygraliśmy z Wisłą także w tamtej rundzie. Taka jest specyfika tej ligi. Zawsze w niej były niespodzianki. Gdybyśmy mówili, że to sensacja, to w każdej kolejce takich sensacji byśmy kilka znaleźli lub jedną na pewno - powiedział Grzegorz Szoka, trener Znicza po wygranej 1:0 z Wisłą Kraków.