Czerwony debiut Udovicicia. Bezbramkowy powrót ŁKS-u do Ekstraklasy przy ogłuszającym dopingu

2019-07-19 22:23 JWa
ŁKS Łódź - Lechia Gdańsk
Autor: Cyfra Sport Paweł Gil pokazuje czerwoną kartkę Żarko Udoviciciowi w meczu ŁKS Łódź - Lechia Gdańsk

Piątek był wyjątkowym dniem dla kibiców ŁKS-u Łódź. Ten zasłużony zespół wstał z kolan i znowu zagrał w Ekstraklasie. W pierwszym spotkaniu sezonu 2019/20 łodzianie podejmowali rewelację poprzednich rozgrywek - Lechię Gdańsk. Gospodarze zaprezentowali się bardzo dobrze, ale nie potrafili strzelić gola grającej w dziesiątkę od 43. minuty Lechii.

Choć ŁKS Łódź wciąż na swoim stadionie ma dyspozycji tylko jedną trybunę, to w piątek jego kibice stworzyli bardzo gorącą atmosferę. Gdy zawodnicy wychodzili na murawę wyprowadzani przez pana Pawła Gila z Lublina, na obiekcie rozległa się ogromna wrzawa. Zawodnikom obu ekip zapewne ciężko było zebrać myśli. Fanatyczny doping wyraźnie niósł gospodarzy w pierwszych minutach piątkowej rywalizacji. Beniaminek spisywał się naprawdę dobrze i skonstruował kilka akcji, których nie powstydziliby się ligowi wyjadacze. Gdańszczanom udało się jednak uniknąć większych konsekwencji.

Bardzo gorąco na placu gry zrobiło się tuż przed przerwą. Po raz pierwszy w tych rozgrywkach VAR pomógł sędziemu podjąć bardzo trudną decyzję. W 43. minucie Żarko Udovicić, który do Lechii trafił z Zagłębia Sosnowiec, bez pardonu zaatakował przeciwnika. Początkowo pan Gil pokazał ofensywnie usposobionemu graczowi żółtą kartkę. W tym momencie dostał sygnalizację z wozu, że powinien rozważyć czy nie jest to zbyt niska kara. Po obejrzeniu powtórki arbiter zmienił zdanie i pokazał lechiście czerwony kartonik.

Doświadczona Lechia wiedziała, że w drugiej połowie nie może ruszyć zbyt odważnie do przodu. Czekała więc na okazję na kontry. Inicjatywę mieli łodzianie, ale rzadko udawało im się przekuć posiadanie piłki na tworzenie korzystnych szans. Jedną z takich miał Pirulo, ale jego strzał z ostrego kąta wybronił Dusan Kuciak. Golkiper ze Słowacji w ogóle był jedną z jaśniejszych postaci piątkowego widowiska, które ostatecznie zakończyło się bezbramkowym remisem. Na ten wynik obie ekipy raczej nie powinny narzekać - na ŁKS przed spotkaniem stawiało niewielu, a gdańszczanie w dziesiątkę osiągnęli cel i nie przegrali.

ŁKS Łódź - Lechia Gdańsk 0:0

Żółte kartki: Grzesik, Piątek

Czerwona kartka: Udovicić (43., za faul)

ŁKS: Kołba - Grzesik (73. Bogusz), Rozwandowicz, Sobociński, Klimczak - Kalinkowski - Piątek, Wolski - Bryła (65. Pirulo), Sekulski (65. Kujawa), Ramirez

Lechia: Kuciak - Fila, Nalepa, Augustyn, Mladenović - Łukasik, Gajos (46. Lipski), Kubicki - Haraslin (76. Wolski), Sobiech (46. Maloca), Udovicić

Najnowsze