Leszek Ojrzyński

i

Autor: Tomasz Radzik/Super Express Leszek Ojrzyński nie ukrywa, zę chciałby pracować z mistrzem Polski

Niespodzianka w Gdańsku

Piłkarze Lechii bezradni w meczu z beniaminkiem z Kielc. Ojrzyński przechytrzył Kaczmarka [WIDEO]

2022-08-06 17:33

Piłkarze Lechii niespodziewanie przegrali u siebie z Koroną Kielce 0:1. Zespół beniaminka przez większą część meczu kontrolował wydarzenia i zasłużenie wywiózł 3 punkty z Gdańska. To była pierwsza porażka Lechii w lidze na własnym stadionie od ponad pół roku.

Zawodnicy Korony i ich trener Leszek Ojrzyński zaskoczyli rywali. Grali wysokim pressingiem, bardzo agresywnie. W 22. min do dośrodkowaniu z rzutu wolnego do piłki przed bramką gospodarzy doszedł Adam Frączczak, którego strzał obronił bramkarz Buchalik, ale piłka trafiła w Michała Nalepę i obrońca Lechii zaliczył samobója. Największy udział przy golu miał Frączczak, dla którego stadion w Gdańsku jest szczęśliwy. Jeszcze jako piłkarz Pogoni dostał z trybun rzuconego przez kibica ...wafelka, którego skonsumował, a później wykorzystał karnego. Dzisiaj był najsprytniejszy w kluczowej akcji meczu. Piłkarze z Kielc grali bardzo mądrze bo odcinali od podań groźnych napastników Lechii i mogło się wydawać, że bramkostrzelnego duetu Łukasz Zwoliński – Flavio, w ogóle nie było na boisku. Pierwsza połowa tak zdenerwowała trenera Lechii Tomasza Kaczmarka, że od razu po przerwie dokonał trzech zmian, ale i to nie pomogło. Dopiero wprowadzony w 69. min Bassekou Diabate narobił trochę wiatru na boisku dynamicznymi akcjami.

Artur Wichniarek po najbardziej burzliwym transferze ostatnich lat. Ocenia, jak zmienił się stosunek Niemców do Lewandowskiego, nowa sytuacja dla Bayernu

Najlepszą sytuację gospodarze mieli w doliczonym czasie gry, ale strzał głową Nalepy bardzo dobrze obronił Konrad Forenc. Piłkarze z Kielc do końca bronii się skutecznie i zasłużenie wygrali. Lechia sprawiła duży zawód, bo po dobrym i zwycięskim meczu z Widzewem jej kibice liczyli na zwycięstwo. Tymczasem przyszła porażka, pierwsza na własnym stadionie od grudnia 2021 roku, w meczu z Jagiellonią.

Temat odejścia Holendra z Barcelony coraz bardziej gorący. Zyska na tym również Lewandowski

Lechia Gdańsk - Korona Kielce 0:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Michał Nalepa (22-samobójcza).

Żółta kartka - Lechia Gdańsk: Michał Nalepa, Mario Maloca. Korona Kielce: Dalibor Takac, Kyryło Petrow, Grzegorz Szymusik, Jacek Podgórski.

Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok). Widzów: 8 370.

Lechia Gdańsk: Michał Buchalik - David Stec (64. Filip Koperski), Michał Nalepa, Mario Maloca, Rafał Pietrzak (46. Marco Terrazzino) - Christian Clemens (46. Kacper Sezonienko), Kristers Tobers (46. Jakub Kałuziński), Maciej Gajos, Conrado - Łukasz Zwoliński, Flavio Paixao (69. Bassekou Diabate).

Korona Kielce: Konrad Forenc - Adrian Danek, Miłosz Trojak, Kyryło Petrow (46. Oskar Sewerzyński), Roberto Corral (35. Grzegorz Szymusik) - Jakub Łukowski (58. Jacek Kiełb), Mario Zebic, Marcin Szpakowski, Dalibor Takac (58. Jacek Podgórski), Adam Frączczak (84. Luka Zarandia) - Bartosz Śpiączka.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają
Najnowsze