Artur Wichniarek, Robert Lewandowski

i

Autor: AP Photo/Wilfredo Lee, INSTAGRAM, grafika RN

ROZMOWA SUPER EXPRESSU

Artur Wichniarek po najbardziej burzliwym transferze ostatnich lat. Ocenia, jak zmienił się stosunek Niemców do Lewandowskiego, nowa sytuacja dla Bayernu

2022-08-04 21:55

Robert Lewandowski (34 l.) odchodząc z Bayernu do Barcelony, podpadł wielu kibicom niemieckiego zespołu, którzy mają do niego żal po otwartej wojnie z klubem z Bawarii. – Ja od samego początku inaczej prowadziłbym te negocjacje o odejściu, w zaciszu gabinetów, bez wywoływania żadnych afer– mówi Artur Wichniarek (45 l.), były piłkarz, a obecnie ekspert, mieszkający na stałe w Niemczech.

Przez wiele tygodni piłkarski świat żył transferem Roberta Lewandowskiego z Bayernu do Barcelony. Kapitan reprezentacji Polski, atakowany był w Niemczech za sposób, w jaki rozstał się z Bayernem. W miniony wtorek zjawił się w Monachium, żeby pożegnać się z kolegami i włodarzami Bayernu. Z dyrektorem sportowym Hasanem Salihamidziciem złożyli obietnicę, że w przyszłości przestaną mówić o sobie źle. Artur Wichniarek kiedyś piłkarz Bundesligi wciąż mieszkający w Niemczech uważa, że sprawy transferowe można było przeprowadzać inaczej – w zaciszu gabinetów, unikając wojny w mediach. Zdaniem Wichniarka, o tym czy Bayern zrobił dobrze pozwalając Lewandowskiemu na transfer przekonamy się po obecnym sezonie.

Super Express: Zmieniły się opinie o Lewandowskim w Niemczech?

- Artur Wichniarek: - Opinie na jego temat są tutaj podzielone. W miniony wtorek pojawił się ponownie w klubie, po czym Oliver Kahn i Hasan Salihamidzić mówili o bardzo przyjaznej atmosferze spotkania,  że wszystkie kwestie, niesnaski, które pojawiały się w mediach zostały wyjaśnione i w stosunkach Lewego z Bayernem wszystko jest OK. Taktyka obrana przez Roberta i jego obóz przyniosła pożądany efekt, bo mimo jeszcze rocznego kontraktu, udało mu się odejść do klubu, który sobie wymarzył.

Włodzimierz Lubański obawia się o Roberta Lewandowskiego! Wymienił, jakie niebezpieczeństwa czyhają na niego w Barcelonie

- Mówisz o tym, co przekazały media klubowe Bayernu a w ślad za nimi pozostałe. A rozmawiając ze znajomymi w Niemczech, bardziej lub mniej związanymi z piłką  – zmieniła się ich opinia o Lewandowskim? 

- Nic szczególnego nie usłyszałem, bo dzisiaj już nikogo nic w świecie piłki nie dziwi. Takie zachowania jak Lewandowskiego i podobne, są na porządku dziennym i każdy podchodzi do tego w miarę na luzie, mając też na uwadze zasadę, że nie ma ludzi niezastąpionych. Opinie są różne. Ja od samego początku inaczej prowadziłbym te negocjacje o odejściu -  w zaciszu gabinetów, bez wywoływania żadnych afer. Obóz Lewandowskiego poszedł w innym kierunku i doprowadził do finalizacji transferu, więc trzeba im pogratulować. Przecież Robert już kilka razy miał odejść do Realu, ale wtedy Uli Hoeness powiedział, że nie ma takiej opcji. Słowo „basta” powiedziane wówczas było konkretne,  a ta "basta" wypowiedziana przez Olivera Kahna po ubiegłym sezonie była trochę inna, bo oznaczała koniec spekulacji na tamten moment, gdyż nie było oferty na poziomie 50 milionów euro. Później to się zmieniło. 

- Uważasz, że Bayern wytargował  dobrą cenę? 

- Zdecydowanie tak. 50 milionów za prawie 34-letniego piłkarza to ogromne pieniądze. Jeśli się doda do tego ponad 20 milionów zaoszczędzone na rocznym kontrakcie  "Lewego", daje to w przybliżeniu kwotę, która została od razu zainwestowana w słaby punkt Bayernu jakim była defensywa, bo kupili obrońcę Mathijsa de Ligta.  

Legendarny napastnik komentuje transfer Szymańskiego. Ebi Smolarek wskazuje, na czym skorzysta młody pomocnik [ROZMOWA SE]

- Radosław Gilewicz w rozmowie z SE był trochę zniesmaczony stylem w jakim obie strony – Lewandowski i Bayern - rozstawali się ze sobą. Tym, że odchodził tylnymi drzwiami wyjeżdżając autem z garażu, bez oficjalnego pożegnania z kibicami. Ciebie to raziło? 

- Lewy jest dorosły i ma jednego z lepszych menedżerów na świecie, więc wiedzieli co robili. A, że wyjeżdżał z garażu? Jakoś musiał, bo nie ma wyjazdu przez główne wejście budynku klubowego (śmiech). We wtorek gdy wyjeżdżał z garażu, niektórzy kibice krzyczeli „Hala Madrid”, więc nie wszyscy są zadowoleni. Nie było pożegnania z kibicami, bo do odejścia doszło po sezonie w przerwie letniej.

- Jeśli w nowym sezonie Bayern zdobędzie mistrzostwo, to Robert bez żadnych obaw jak zostanie przyjęty, będzie mógł przyjechać i przybić z mistrzami. Bayern zawsze zaprasza legendy klubu z takiej okazji.

- Nie wiem jak to będzie. Jest faktem, że niewielu piłkarzy odchodziło z Bayernu w takich okolicznościach. Jak kiedyś powiedział Hoeness, wbijając szpilę Borussii Dortmund,  że do niej przychodzą piłkarze, żeby się wypromować, a do Bayernu, żeby zakończyć w nim karierę. Bayern nie jest przyzwyczajony, że ktoś chce odejść na siłę.

Barcelona się nie zatrzymuje. Kolejny transfer za grube miliony!

- Lewandowski i Salihamidzić podali sobie ręce i złożyli obietnicę, że nie będę się o sobie źle wypowiadać. Czuli do siebie jakąś szczególną niechęć?

- Salihamidzić jako dyrektor sportowy działa w imieniu klubu i musi negocjować z zawodnikiem, który przede wszystkim chce dobrze dla siebie a nie dla klubu, i zawsze będą jakieś niesnaski. Salihamidzić przyznał się, że popełnił błąd w negocjacjach z Davidem Alabą wyznaczając mu deadline co do przyjęcia oferty, i z tego powodu Alaba odszedł. Zobaczymy, może po sezonie w zależności jak będzie grał Bayern, okaże się , że został popełniony błąd w negocjacjach z Robertem i go nie zatrzymano, bo jednak mówiło się ,że wcześniej był zainteresowany nowym 3-letnim kontraktem.

- Jak będzie wyglądała Bundesliga bez "Lewego", a także bez Erlinga Haalanda?

- Na pewno jest to strata, bo jeden jest najlepszym piłkarzem na świecie, a drugi ma potencjał, żeby takim być. Przyjście Sadio Mane, a także zatrzymanie Christophera Nkunku przez Lipsk jest bardzo ważne, bo to piłkarze światowej klasy. Bundesliga funkcjonowała bez Roberta zanim do niej trafił i i będzie funkcjonowała bez niego, bo jak śpiewał Freddie Mercury – The show must gon on (przedstawienie musi trwać -red.).

Ogromne kłopoty Rakowa przed meczem ze Spartakiem? Decyzja zapadła w ostatniej chwili, to może zaboleć

Sonda
Czy Robert Lewandowski odniesie sukcesy w Barcelonie?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Najnowsze