Grzegorz Mielcarski po KOMPROMITACJI ze Słowacją. Były kadrowicz nie ma złudzeń

2021-06-15 14:34
Grzegorz Mielcarski (po prawej)
Autor: CyfraSport Grzegorz Mielcarski (po prawej)

Reprezentacja Polski przeżywa trudny okres. Przegrana 1:2 ze Słowacją na starcie EURO co stawia polski zespół w trudnym świetle. Grzegorz Mielcarski bardzo surowo ocenił występ Biało-czerwonych. Były napastnik kadry nie wierzy, że stanie się cud i nasi piłkarze wywalczą przepustkę do fazy pucharowej.

Zdaniem Grzegorza Mielcarskiego trudno nie odczuwać rozczarowania, po takim meczu, skoro mamy w składzie Roberta Lewandowskiego, jednego z najlepszych piłkarzy na świecie, a oprócz niego w tej kadrze są zawodnicy grający na co dzień w dobrych klubach z mocnych lig. - Oczywiście postawa reprezentacji w ostatnich meczach nie była dobra, ale wydawało mi się, że sami piłkarze potrafią się na tyle zmobilizować i jakoś zakamuflować, że narzucony system im nie pasuje. Ta reprezentacja, którą widzieliśmy w meczu ze Słowacją nie pokazała nic więcej niż, gdybyśmy posłali na boisko ekipę złożoną z zawodników ekstraklasy. Na pewno nie przegralibyśmy wyżej – ocenił.

Styl nie pasuje do Polaków

Mielcarski nie ma wątpliwości, że największym problem reprezentacji jest system gry wybrany przez Paulo Sousę. - Kompletnie nie pasuje do tej drużyny. Zawodnicy męczą się, nie potrafią w nim funkcjonować. To było widać już wcześniej, choćby w spotkaniu z Islandią, w którym Lewandowski nie oddał ani jednego strzału. Ze Słowacją próbował dwa razy i to w sytuacjach zupełnie niekomfortowych. W dwóch meczach nie wypracowano mu ani jednej okazji do zdobycia bramki. To nie wina samego Roberta, tak samo jak nie ma co teraz zwalać winy tylko na Grzegorza Krychowiaka, że osłabił zespół dostając czerwoną kartkę – podkreślił.

Grzegorz Krychowiak nie zagra w meczu Polska - Hiszpania na Euro? Wiemy, co mówią o tym przepisy UEFA

Mateusz Borek ZAŁAMANY po meczu ze Słowacją...

Mielcarski ma świadomość, że Sousa miał mało czasu, aby coś zbudować, jednak on świadomie podjął się takiej misji. Nie ma też wątpliwości, że błędem była styczniowa dymisja Jerzego Brzęczka. - Tylko Polak Polakowi mógł coś takiego zrobić. Jurek nie miał dobrego momentu w tej kadrze i pewnie, gdybyśmy pod jego kierunkiem wygrali ze Słowacją 1:0 w stylu, jakim wcześniej grała reprezentacja, lecz potrafiła zwyciężać ze słabszymi teoretycznie zespołami, to i tak pojawiłaby się krytyka. Dzisiaj niestety nawet tego nam już brakuje – zauważył.

Nie ma złudzeń

Polskę czekają jeszcze dwa mecze w grupowe z Hiszpanią i Szwecją, ale szanse na wywalczenie awansu do następnej rundy są niewielkie. - Jestem Polakiem i kibicuję reprezentacji. Teraz nie zastanawiam się nad tym, czy wyjdziemy z grupy. Chciałbym tylko, żebyśmy zagrali lepszy mecz. Nie oczekuję cudów i nawet jak zagramy poprawnie z Hiszpanią, to będzie symptom, że jest jakaś postęp. Mimo że z trzeciego miejsca wyjdą aż cztery drużyny z sześciu, to trudno oczekiwać, że stanie się to udziałem Polaków. Ten remis Hiszpanii ze Szwecją wcale nam w tym nie pomoże. Nie nastawiam się na awans, nie żyję złudzeniami. Jestem po prostu rozczarowany, że nie potrafiliśmy najpierw z Islandią, która jest w przebudowie, a potem ze Słowacją zdominować rywala. W poniedziałek zagraliśmy dobrze przez 10 minut, a mamy piłkarzy, którzy powinni z takimi rywalami przeważać przez większość czasu. To było przykre, że na mistrzostwach Europy przegrywamy ze Słowacją, krajem który liczy niespełna sześć milionów, gdzie docenia się naszą ekstraklasę, skąd zawodnicy chcą przychodzić do polskich klubów – podsumował.

Po klapie ze Słowacją Waldemar Prusik nie ma wątpliwości. Padają słowa o cudzie

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze