Maciej Rybus apeluje o spokój przed Słowacją. Mówi, że kadrowicze pójdą w ogień. Wskazał mistrza Europy

Maciej Rybus
Autor: Cyfra Sport Maciej Rybus

Reprezentacja Polski 14 czerwca w St. Petersburgu meczem ze Słowacją rozpocznie walkę w grupie EURO. Obrońca Lokomotiwu Moskwa Maciej Rybus podczas konferencji prasowej zaapelował o spokój przed pierwszym spotkaniem. Zapewnia, że atmosfera w drużynie narodowej jest dobra i każdy z piłkarzy poszedłby za drugiego w ogień. Oby jego słowa przerodziły się w czyny i Biało-czerwoni od zwycięstwa zaczęli rywalizację w mistrzostwach Europy.

W dwóch ostatnich towarzyskich meczach niespełna 32-letni zawodnik nie był specjalnie eksploatowany. 1 czerwca w konfrontacji z Rosją we Wrocławiu (1:1) nie zagrał, natomiast tydzień później w potyczce z Islandią w Poznaniu (2:2) pojawił się na boisku dopiero w 80. minucie, kiedy zastąpił Tymoteusza Puchacza. - Ostatni mecz rozegrałem 12 maja w finale Pucharu Rosji. Odniosłem w nim kontuzję, która wykluczyła mnie z gry w pierwszej towarzyskiej konfrontacji. W drugiej zagrałem 10 minut, ale poczułem atmosferę spotkania. Na zgrupowaniu w Opalenicy trenowałem głównie indywidualnie oraz z Arkiem Milikiem, ale od pięciu dni ćwiczę z zespołem. Po urazie nie ma już śladu, czuję się dobrze, jestem gotowy do gry i do dyspozycji trenera - zapewnił. Rywalizację podczas finałowego turnieju biało-czerwoni rozpoczną w poniedziałek o godz. 18, kiedy zmierzą się w Sankt Petersburgu ze Słowacją. - Dopiero dzisiaj mieliśmy pierwszą odprawę poświęconą tej drużynie i także trening podporządkowany był pod mecz ze Słowacją. Wiemy jakim gra ustawieniem, ale o personaliach nie chcę mówić, bo przez najbliższe dni będziemy mieli więcej informacji. Oglądałem natomiast mecz Słowaków z Austrią. Widać, że to ciekawa i doświadczona drużyna, bo kilku jej zawodników grało nawet na mistrzostwach świata w RPA w 2010 roku i ma turniejowe obycie – skomentował.

Polscy piłkarze w samej bieliźnie bawią się na całego! Humory przed startem Euro 2021 dopisują, mamy ZDJĘCIA

Wyniki nie zmąciły atmosfery

Piłkarz  ukrywa, że na mistrzostwach Europy ogromne znaczenie dla dalszych losów rywalizacji będzie miało właśnie poniedziałkowe spotkanie. - Zawsze pierwszy mecz jest kluczowy. Chodzi o to, aby ustawić sobie sytuację w grupie i żeby nie było niepotrzebnego ciśnienia jak to miało miejsce na mistrzostwach świata w Rosji. Nastawiany się na trudne spotkanie, ale żaden mecz na turniejach takiej rangi nie jest łatwy. Na razie jest spokój i fajna atmosfera na treningach i w hotelu. Widać, że ta grupa jest zwarta i jeden za drugiego pójdzie w ogień. To na pewno pomoże nam na boisku – ocenił. Reprezentant moskiewskiej drużyny przekonuje, że do wyników meczów z Rosją i Islandią nie należy przykładać zbyt dużej wagi ani wyciągać pesymistycznych wniosków. - Treningi w Opalenicy były bardzo ciężkie i za wcześnie, aby nasza forma była optymalna. Te wyniki nie zmąciły jednak dobrej atmosfery i apeluję o spokój. Przed poprzednimi mistrzostwa Europy we Francji rezultaty meczów towarzyskich nie napawały optymizmem, a jak było na turnieju, każdy wie. Na razie trzeba do tego spokojnie podchodzić i nie panikować. Mam nadzieję, że dyspozycja zespołu na mistrzostwach będzie odpowiednia. Wiemy czego oczekuje trener Sousa i trzeba to tylko przełożyć na boisku – dodał.

Mają najlepsze pokolenie

Faworyta całego turnieju doświadczony piłkarz upatruje we Francuzach. - Oni mają obecnie najlepsze pokolenie. Są w stanie wystawić dwa równorzędne składy i nie byłoby widać różnicy w ich grze. My natomiast możemy zdziałać wszystko. To jest sport, piłka nożna i wszystko się może zdarzyć – podsumował.

Jan Mucha ocenia szanse Słowacji na EURO. Zdradza komu kibicuje w walce o tytuł króla strzelców

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze