Reprezentacja Niemiec wygrał swoje dwa pierwsze spotkania kwalifikacyjne i do domowego meczu z Macedonią Północną przystępowała jako murowany faworyt do zwycięstwa. Rzeczywistość okazała się jednak dla podopiecznych Joachima Loewa nad wyraz brutalna. Goście po bramkach Gorana Pandeva oraz Elifa Elmasa sensacyjnie wywieźli z Duisburga komplet punktów. Honorową bramkę dla gospodarzy zdobył z rzutu karnego Ilkay Gundogan.
Fatalny występ i sensacyjna porażka sprawiła, że na niemieckich piłkarzy oraz ich selekcjonera wylało się prawdziwe morze krytyki. I choć od kilku tygodni pewne jest, że Joachim Loew po mistrzostwach Europy przestanie pełnić funkcję selekcjonera, niemieccy dziennikarze informują, że Niemiecka Federacja Piłkarska (DFB) rozważa rozstanie ze szkoleniowcem jeszcze przed rozpoczęciem turnieju.
Kolejna rewolucja przed Euro 2020?! UEFA chce minimalizować skutki pandemii
Jako pierwszy tę sensacyjną informację podał Florian Plattenburg z telewizji Sport1. „Wcześniejsze zwolnienie nie stanowi problemu dla władz DFB. Nie ma też żadnych znaków, które wskazywałyby, że Loew sam zrezygnuje ze stanowiska. Haniebna porażka 1:2 sprawiła, że szefowie potrząsnęli głowami – napisał dziennikarz. Jak do tej pory żadne wiążące decyzje nie zapadały, ale w ciągu najbliższych dni powinniśmy poznać w tej sprawie więcej szczegółów.
Pomimo fatalnego wyniku przeciwko Macedonii Północnej reprezentacja Niemiec wciąż pozostaje jednym z głównym faworytów do wygrania zbliżającego się wielkimi krokami Euro 2020. Podopieczni Joachima Loewa w fazie grupowej zmierzą się z Francją (15. czerwca), Portugalią (19. czerwca) oraz Węgrami (23. czerwca).