W Belgii i Holandii występują ekipy, które mogą pochwalić się bogatą historią i wzbudzają szacunek świata futbolu. Ich rozgrywki krajowe są jednak niezbyt popularne na tle topowych lig, nawet jeżeli mieszczą się w pierwszej dziesiątce rankingu UEFA. Z tego powodu kluby nie zarabiają wiele na mocy sprzedaży praw telewizyjnych, a w efekcie nie mają dość środków, aby inwestować w rozwój i gonić największe ekipy Europy. Postanowiono więc temu zaradzić.
Idea, którą opisuje niemiecki "Kicker", dotyczy połączenia ligi belgijskiej i holenderskiej w jedną. Twór miałby nosić nazwę "BeNeLiga", a zainteresowanie projektem wyraziło jedenaście zespołów. Pięć z Belgii - Anderlecht, Standard, Gent, Genk i Club Brugge, oraz sześć z Holandii - Ajax, PSV, Vitesse, Feyenoord, Alkmaar oraz Utrecht. Według analizy firmy Deloitte, ekipy mogłyby liczyć na 400 milionów euro zysku ze sprzedaży praw telewizyjnych, podczas gdy teraz zarówno w Belgii jak i Holandii inkasuje się z tego tytułu około 80 milionów euro.
Polecany artykuł:
Nie brakuje jednak oponentów takiego rozwiązania, również w innych klubach ze wspomnianych krajów. Cała idea natomiast pozostaje obecnie w bardzo wstępnej fazie konsultacji oraz rozmów. Nie wiadomo, czy zainteresowane ekipy podejmą konkretne działania celem wdrożenia wszystkiego w życie. Jeśli jednak tak się stanie, to z pewnością będziemy świadkami ciekawego i nieszablonowego wydarzenia w skali europejskiego futbolu.