MŚ U20. Jan Sobociński po ograniu Tahiti: Wynik 5:0 tak często się nie zdarza

2019-05-27 4:10 PD, MaSz
Jan Sobociński
Autor: TOMASZ RADZIK / SUPER EXPRESS Jan Sobociński

- Cieszymy się ze zwycięstwa, bo wynik 5:0 tak często się nie zdarza. Chcieliśmy strzelić jeszcze więcej bramek, aby ta wygrana była jeszcze wyższe. Bo te bramki będą się liczyć w dalszej klasyfikacji - zaznaczył Jan Sobociński, środkowy obrońca reprezentacji Polski, która pokonała 5:0 Tahiti na mistrzostwach świata do lat 20.

Polska objęła prowadzenie po cudownym strzale zza pola karnego, którego autorem był Jakub Bednarczyk. - Nie byłem w szoku po tym trafieniu - powiedział Sobociński. - Kuba przyzwyczaił nas do takich strzałów. Pokazał to także w meczu towarzyskim z Japonią. To nie była dla nas żadna nowość - docenił urodę bramki kolegi z bloku obrony.

Wprawdzie Tahiti przegrało wysoko, ale gracze tej drużyny zagrali agresywnie i nie ułatwiali zadania reprezentantom Polski. - Nie odstawiali nogi, byli ambitni - środkowy obrońca docenił postawę piłkarzy z Oceanii. - Było po nich widać, że chcą bardzo zdobyć pierwszą bramkę na turnieju. Nie udało im się, ale mieli swoje sytuacje, gdzie mogli je zdobyć. Można być optymistycznie nastawionym do meczu z Senegalem. Z Tahiti oddawaliśmy dużo strzałów, stwarzaliśmy sobie sytuacje. Mam nadzieję, że to podtrzymamy i pokażemy na co nas stać z Senegalem - powiedział Sobociński.

W pierwszym składzie reprezentacji Polski do lat 20 zagrał m.in. Nikola Zalewski, junior włoskiej Romy. Trzeba przyznać, że z występu może być zadowolony, bo na tle graczy z Tahiti zaprezentował się bardzo dobrze. - To ambitny chłopak, który jest o trzy lata od nas młodszy - podkreślił Sobociński. - Jednak pokazał swoje umiejętności. "Obronił" się na boisku. Szkoda, że nie udało mu się strzelić gola - nie mógł odżałować obrońca polskiej kadry.

Najnowsze