Tokio 2020. Ryszard Bosek dla „SE”: Rozbiliśmy taktykę Włochów, padli zupełnie

2021-07-26 10:35
Siatkówka, Tokio 2020, igrzyska, Polska - Włochy, siatkarze, Bartosz Kurek, Wilfredo Leon
Autor: FIVB Polscy siatkarze podczas meczu z Włochami na igrzyskach w Tokio

– Włoscy siatkarze padli, nie napinali się, bo wiedzieli, że nie wygrają – przekonuje Ryszard Bosek, mistrz olimpijski i mistrz świata w siatkówce, komentując dla „Super Expressu” wygraną 3:0 polskich siatkarzy w drugim meczu turnieju olimpijskiego Tokio 2020. Biało-Czerwoni złapali drugi oddech po falstarcie z Iranem na początek rywalizacji grupowej w igrzyskach. Teraz powinno być już łatwiej.

– Kamień spadł nam z serca, bo Włosi to zawsze niewygodny przeciwnik – mówi „Super Expressowi” Ryszard Bosek. – Mecz zdominowany przez nasz zespół. To, co zwykle jest mocne u Włochów, dzisiaj my mieliśmy mocne. To, że wygraliśmy, zbuduje drużynę. Nie bałem się o to, że Polacy mogą mieć mentalny problem po porażce z Iranem na inaugurację, bo nasi gracze zawsze odpowiadają charakterem. Najbardziej bałem się zagrywki Włochów, tego, żeby wytrzymało nasze przyjęcie, tymczasem to rywale nie mogli sobie dać rady z naszym serwisem. Cała ta ich taktyka została zniwelowana. Najważniejsza dzisiaj była zagrywka i świetna gra Bartosza Kurka oraz pomoc Wilfredo Leona. Dobrze taktycznie rozwiązaliśmy mecz właśnie w elemencie serwisu. Rozbiliśmy całą taktykę Włochów i widać było w trzecim secie, że padli zupełnie mentalnie i się poddali. I dobrze im z tym... Nie napinali się, bo wiedzieli, że nie wygrają – przekonuje Bosek.

Ryszard Bosek o meczu Polska - Włochy: Rozbiliśmy ich taktykę, padli zupełnie

Polska mistrzyni olimpijska przeżyła dramat! Tragedia rozegrała się w nocy

Teraz przed Polską trzy spotkania grupowe z teoretycznie słabszymi przeciwnikami niż dwaj pierwsi – Wenezuelą, Japonią i Kanadą. – Kanada wyrosła na takiego przeciwnika, który może napsuć krwi, bo o mało nie wygrał z Włochami – uważa Bosek. – Są jednak zdecydowanie słabsi od innych przeciwników grupowych. Każdy mecz będzie ważny w budowaniu mocy zespołu – podkreśla członek legendarnego teamu Wagnera. – Myślę, że tak naprawdę budujmy formę na finał, bo to jest nasz cel. Widzimy, że tu padają rozmaite wyniki, Amerykanie pokonali Francję, a Rosjanie Amerykanów.

Nowakowski zdradził tajemnicę małżeństwa. Czasami jest ostro, żona musi to robić

– Przy ewentualnej porażce z Włochami, mogłoby być trochę nerwowości, ale nasi odpowiedzieli charakterem, chociaż trochę niepewności było widać, chociażby w obronie. Utrzymaliśmy przyjęcie zagrywki. Nie chodziło o to, ile meczów musimy wygrać, tylko by odpowiedzieć lepszą grą – podkreśla Bosek.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze