SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Tour de Pologne 2017
Sport piłka nożna bundesliga Legenda niemieckiej piłki: Lewandowski za bardzo chciał zostać królem strzelców

Legenda niemieckiej piłki: Lewandowski za bardzo chciał zostać królem strzelców

21.05.2017, godz. 13:15
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski foto: EAST NEWS

To nie był dobry dzień Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik w ostatniej kolejce Bundesligi stracił niemal pewny tytuł króla strzelców i po ostatnim gwizdku arbitra minę miał raczej skwaszoną. Część dziennikarzy odnotowała wręcz, że Polak po ostatnim gwizdku zniknął. Pojawił się dopiero podczas oficjalnej części fety. Dieter Hoeness, legenda niemieckiej piłki, nie ma wątpliwości. Nasz snajper sam był sobie winny, bo bardziej niż o golach, myślał o samej nagrodzie.

- Lewandowski szukał okazji do strzelania bramki w tym meczu, ale za każdym razem albo był źle ustawiony albo nieumiejętnie przyjmował piłkę. To naprawdę nie był jego dzień albo może też i za bardzo ten chciał wywalczyć ten tytuł - stwierdził były niemiecki piłkarz. 64-latek podkreślił, że nie dostrzegł konfliktu w szeregach mistrza Niemiec. Koledzy jak mogli, tak starali się pomóc Polakowi w walce z Pierrem-Emerickiem Aubameyangiem. Tyle że ten marnował kolejne sytuacje.

Po spotkaniu Lewandowski wydawał się mocno zdenerwowany. Tytuł najlepszego snajpera Bundesligi stracił w ostatnich sekundach. Ze świecą szukać zdjęć Polaka z murawy. Podczas "piwnej" fety Lewandowski zniknął. Pojawił się podczas oficjalnej ceremonii przekazania trofeum, a także później, już na ulicach Monachium.

Czy to sygnał, że nasz snajper przygotowuje się do przeprowadzki?

autor: Jędrzej Smykowski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: