SPORT Piłka nożna Sporty walki Tenis Sportowcy Inne sporty Tabele Żagle Rio 2016
Sport piłka nożna primera division Neymar o niesamowitym karnym Leo Messiego: Ja miałem strzelić tego gola

Neymar o niesamowitym karnym Leo Messiego: Ja miałem strzelić tego gola

15.02.2016, godz. 19:03
Neymar
Neymar foto: AP

FC Barcelona rozbiła Celtę Vigo 6:1 w meczu 24. kolejki hiszpańskiej Primiera Division, czym zrewanżowała się za porażkę 1:4 w rundzie jesiennej. Najgłośniej było jednak nie o wyniku, a o rzucie karnym, podczas którego... Leo Messi asystował Luisowi Suarezowi. Teraz jednak trzeci piłkarz "El Tridente" - Neymar - przyznał, że to on miał być strzelcem gola!

Niesamowicie wykonana "jedenastka" zaszokowała, a jednocześnie zachwyciła kibiców i ekspertów na całym świecie. Dzięki podaniu z rzutu karnego od Messiego Suarez skompletował hattricka, ale po meczu okazało się, że to nie on miał być strzelcem gola!

Leo Messi zaliczył asystę z... rzutu karnego! Powtórzył słynny wyczyn Johana Cruyffa [WIDEO]

- Podanie było do mnie, ćwiczyliśmy to na treningach! Leo i ja trenowaliśmy to zagranie, ale Luis był bliżej i strzelił gola - powiedział po końcowym gwizdku Neymar. O żadnych konfliktach czy sprzeczkach wewnątrz niesamowitego "El Tridente" nie może być jednak mowy - Nasza przyjaźń jest najważniejsza. Nieważne jest kto strzela gole, a to, że dzięki nim wygrywamy - dodał uśmiechnięty Brazylijczyk, który w końcówce sam zdobył swoją bramkę przełamując tym samym serię trzech spotkań bez gola.

Zachwyty nad wykonaniem tego rzutu karnego są całkowicie uzasadnione, ale telewizyjne stopklatki pokazały jednak, że... gol nie powinien być uznany! Wszystko przez to, że zarówno Luis Suarez, jak i jeden z obrońców Celty złamali przepisy i w momencie dotknięcia piłki przez Messiego byli zbyt blisko punktu wyznaczającego 11. metr. Przepisy mówią bowiem jasno, że w polu karnym podczas "jedenastki" może znajdować się tylko strzelec oraz bramkarz, a pozostali zawodnicy muszą stać poza jego obrębem, które wyznaczane jest nie tylko przez prostopadłe do siebie linie, ale też przez tą w kształcie litery "D". Piłkarze "Barcy" mogą się więc cieszyć że sędzia tego nie zauważył, bo gdyby tak było, to rzut karny musiałby zostać powtórzony.

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
Więcej sportu
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: