Przemysław Babiarz został zawieszony przez władze TVP po "skandalicznych słowach" w trakcie transmisji ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Największe zamieszanie wywołały słowa komentatora w trakcie wykonywanej piosenki "Imagine" Johna Lennona. Dokładnie te słowa: "Świat bez nieba, narodów, religii - to jest wizja tego pokoju, który ma wszystkich objąć. To jest wizja komunizmu, niestety."
"Bardzo cenię i szanuję Przemysława Babiarza jako wybitnego dziennikarza, co nie zmienia faktu, że komentarzem sprzeniewierzył się misji, którą nam jako dziennikarzom sportowym telewizji publicznej powierzono. Komentator sportowy powinien pozostawić widzowi przestrzeń do własnej interpretacji, a nie narzucać swoją narrację. Jest mi szczególnie przykro, ponieważ to ja byłem osobą, która kilka miesięcy temu przekonywała kierownictwo TVP, że warto dalej korzystać z olbrzymiego doświadczenia i wiedzy Przemka. (...) Kolejny raz nie jestem już w stanie stanąć w Przemka obronie" - pisał na X Jakub Kwiatkowski, dyrektor TVP Sport. Ten wpis nie spotkał się z ciepłym odbiorem, tak jak oczywiście sama decyzja o zawieszeniu legendarnego komentatora.
Już w poniedziałkowy wieczór informowaliśmy, że dziennikarze TVP Sport wystosują do prezesa TVP Tomasza Syguta specjalny list intencyjny. List z prośbą o przywrócenie Babiarza podpisali prawie wszyscy dziennikarze i pracownicy sportowej redakcji TVP, oraz wielu uznanych ekspertów: m.in. Anita Włodarczyk, Monika Pyrek, Marcin Żewłakow, Artur Partyka, Sebastian Chmara, Piotr Małachowski, Otylia Jędrzejczak, Natalia Kaczmarek, Piotr Lisek i Tomasz Majewski.
Pod pismem podpisali się niemalże wszyscy dziennikarze TVP Sport. W oczy bardzo szybko rzucił się brak nazwiska: Dariusz Szpakowski. Słynny komentator nie zdecydował się na solidarność z wieloletnim kolegą z redakcji, co odbiło się szerokim echem w sieci.