Gol Piątka w cieniu SKANDALU. Jego kolega był OBRZYDLIWIE obrażany

2020-02-05 9:47 DaO
Jordan Torunarigha, Hertha Berlin
Autor: East News Jordan Torunarigha

Walka z rasizmem na stadionach trwa od wielu lat. W akcje włączają się znane osobistości ze świata piłki, a nawet sami piłkarze. Nadal przynosi to jednak marne skutki, a dowodem na to są obrzydliwe sceny z wtorkowego meczu Pucharu Niemiec, w którym Schalke Gelsenkirchen zmierzyło się z Herthą Berlin. Kolega Krzysztofa Piątka z drużyny, Jordan Torunarigha był obrażany na tle rasowym.

Rywalizacja na Veltins Arena była niebywale emocjonująca. Spotkanie to chętnie oglądali polscy kibice, bo w barwach Herthy po raz pierwszy w wyjściowym składzie znalazł się Piątek. Reprezentant Polski wpisał się nawet na listę strzelców, zdobywając tym samym premierowe trafienie dla niemieckiej ekipa. Mimo, że zespół z Berlina prowadził już 2:0, to po dogrywce przegrał 2:3.

Niestety, wynik zszedł nieco na plan dalszy przez to, co działo się podczas spotkania. Kibice Schalke przez wiele minut obrażali na tle rasowym obrońcę Torunarighę. Niemiecki piłkarz w dogrywce zobaczył czerwoną kartkę po tym, jak cisnął stojakiem na bidony i spiął się z trenerem przeciwników. Niewykluczone, że wpływ na zachowanie zawodnika miały obrzydliwe okrzyki z trybun.

Torunarigha nie wytrzymał emocji i w pewnym momencie po prostu się popłakał, o czym powiedział kapitan Herthy po meczu. - Jordan mi o tym powiedział. W pewnym momencie zaczął płakać na boisku, więc zapytałem, co się stało. To emocjonalny zawodnik. Gdyby mi się coś takiego wydarzyło, pewnie też bym to przeżył. To odrażające. Coś takiego w ogóle nie powinno mieć miejsca. Nie wiem, jak z czymś takim walczyć - wyjawił Niklas Stark.

Najnowsze