Polski bramkarz zatrzymał zamaskowanych bandytów. Żona nazwała go IDIOTĄ!

2019-11-07 11:42 MSo
Rafał Gikiewicz
Autor: EastNews Rafał Gikiewicz

Szerokim echem w całym piłkarskim świecie rozeszła się bohaterska postawa polskiego bramkarza, Rafała Gikiewicza, który podczas derbów Berlina powstrzymał zamaskowanych chuliganów. Ci wtargnęli na murawę i chcieli się pobić z bandytami z Herthy. Polak przegonił ich z powrotem na trybuny! Żona nie była zachwycona jego zachowaniem.

Niemal cały piłkarski świat mówił o tym, co wydarzyło się w derbach Berlina. Niestety, zamiast o wydarzeniach boiskowych, mówiło się o zamieszkach, do których mogło dojść. Fani Herthy strzelali w trybuny rakietnicami. Na boisku lądowały kolejne race, a w pewnym momencie na murawę wtargnęli także kibice.

Bohaterską postawę chwalili niemal wszyscy, poza jedną osobą - jego żoną. Zapobiegł wielkiej awanturze, ale jednak zaryzykował przy tym swoim życiem i zdrowiem. - Moja żona powiedziała w domu: jesteś idiotą, mogłeś zostać zraniony, bo ktoś mógł mieć przy sobie nóż. To jednak był impuls, a ja jestem trochę szalony. Było za dużo pirotechniki. To nie jest normalne. Obawiałem się, że trafią mnie w plecy - powiedział bramkarz w "Berliner Morgenpost".

Jego ukochana była wówczas na trybunach razem z dzieckiem. Gdy rakietnice zaczęły wędrować na trybuny, żona zdecydowała się na opuszczenie trybuny. - Chcieliśmy świętować sukces z kibicami, ale niektórzy chcieli zrobić własne show - skrytykował zachowanie chuliganów Gikiewicz.

Piłkarze Unionu Berlin wygrali w derbach stolicy Niemiec z Herthą 1:0. Jedyną bramkę podczas meczu zdobył z rzutu karnego w końcówce Sebastian Polter. W tym momencie ekipa Gikiewicza zajmuje czternaste miejsce po dziesięciu kolejkach. Ich lokalni rywale okupują jedenastą pozycję.

Najnowsze