Robert Lewandowski wylewał siódme poty na skomplikowanych ćwiczeniach! Tak wracał do zdrowia [WIDEO]

2021-04-30 11:32 Marcin Długosz
Robert Lewandowski
Autor: Cyfra Sport Robert Lewandowski

Robert Lewandowski wrócił już do zdrowia po kontuzji, jakiej doznał pod koniec marca w starciu reprezentacji Polski z Andorą. W sobotę powrócił już nawet do strzelania w Bundeslidze, odnajdując drogę do bramki FSV Mainz. Za nimm jednak kilka tygodni intensywnej pracy poza boiskiem. W formie wideo całą tę drogę podsumował Bayern Monachium, który pokazał, jakie ćwiczenia musiał wykonywać "Lewy" celem odzyskania zdrowia.

Nie taki spacerek

Nikt nie spodziewał się, że starcie Polski z Andorą - zapowiadające się na spacerek dla "Biało-czerwonych" przyniesie tak fatalną informację o kontuzji Roberta Lewandowskiego. W jednej z akcji napastnik nabawił się problemu, przez który zatrzymał się na kilka tygodni. Pod względem swojej kariery reprezentacyjnej z pewnością miał prawo narzekać na opuszczenie wyjazdowego pojedynku z Anglikami. Koledzy "Lewego" bez swojego lidera na murawie nawiązali co prawda walkę, ale ostatecznie i tak przegrali 1:2.

Lewandowscy relaksowali się przy alkoholu

Polowanie na rekord

Bayernowi Monachium pozostały jeszcze tylko trzy mecze do zakończenia sezonu 2020/2021 w Bundeslidze. Oczy wszystkich skupione będą na Robercie Lewandowskim, który na finiszu spróbuje pobić rekord Gerda Muellera opiewający na 40 bramek zdobytych w jednym sezonie ligi niemieckiej. Do wyrównania dorobku legendarnego snajpera Polakowi brakuje czterech trafień, natomiast by samodzielnie przejść do historii, piłkarz musi trafić jeszcze pięć razy. Nie ma wątpliwości, że kogo jak kogo, ale "Lewego" na to stać!

Podsumowanie rehabilitacji

Za Robertem Lewandowskim są już natomiast intensywne tygodnie rehabilitacji. Bayern Monachium w specjalnie przygotowanym filmie podsumował rehabilitację swojego gwiazdora. Jak możemy zauważyć, Polak przez długi czas oddawał się skomplikowanym ćwiczeniom, które miały optymalnie przygotować go do powrotu na murawę. Teraz polskim kibicom nie pozostaje nic innego jak tylko wierzyć, że na samym finiszu sezonu Bundesligi Lewandowski dopnie swego i pobije rekord należący do Gerda Muellera.

Jan Tomaszewski martwi się o Lewandowskiego
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze