Wicelider czuje smutek po remisie z Lechem
Legia może być zadowolona z postawy pierwszej połowy, gdy Tomas Pekhart strzelił gola. Po przerwie obudził się Lech, który po dwóch bramkach Afonso Sousy prowadził. Gospodarze w ostatniej chwili uratowali punkt za sprawą Pawła Wszołka. - Czujemy smutek po tym meczu - powiedział Bartosz Kapustka po zawodach, cytowany przez klubowe media. - Walczyliśmy do końca. Dobrze, że udało się zdobyć punkt. Musimy zastanowić się nad tą drugą połową. Kolejny raz tracimy bowiem łatwą bramkę po przerwie. To co wypracowaliśmy sobie w pierwszej połowie tak łatwo straciliśmy w drugiej. Wtedy tworzyliśmy okazje i mogliśmy pokusić się o więcej goli - analizował pomocnik Legii.
Remis jest rozczarowaniem dla Legii
Na sześć kolejek przed końcem Raków ma osiem punktów przewagi nad Legią. - Walczymy do końca, kolejny raz to pokazaliśmy - stwierdził Kapustka. - Jednak remis jest dla nas rozczarowaniem. Mamy trochę spokoju w walce o drugiej miejsce, ale nasze ambicje są skierowane w kierunku najwyższego stopnia podium. Nadal będziemy walczyć. Jeszcze dużo meczów przed nami - dodał pomocnik stołecznego klubu.