FATALNE pudło Krzysztofa Piątka! Jak on tego nie strzelił?! [WIDEO]

Krzysztof Piątek
Autor: East News Krzysztof Piątek

Hertha Berlin powróciła w końcu do gry po przerwie spowodowanej licznymi zakażeniami koronawirusa. Podopieczni Pala Dardaia mają spore zaległości do nadrobienia i w najbliższych tygodniach czeka ich prawdziwy maraton meczowy. Piłkarze „Starej Damy” na przestrzeni 19 dni będą musieli rozegrać aż 6 spotkań! Zawodnicy ze stolicy Niemiec pierwszy bój o utrzymanie stoczyli na wyjeździe z FSV Mainz. Remis 1:1 pozostawia spory niedosyt, bo pomimo optycznej przewagi gospodarzy to berlińczycy mieli na nodze piłkę meczową. Krzysztof Piątek „popisał się” jednak fatalnym pudłem!

Podopieczni Pala Dardaia do wyjazdowego meczu z Mainz przystępowali ze strefy spadkowej, ale drużyna z Berlina miała aż trzy zaległe spotkania do rozegrania. Krzysztof Piątek tym razem rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, ale – jak się potem okazało – mógł mieć kluczowy wpływ na końcowy rezultat meczu. Samo spotkanie znakomicie rozpoczęło się dla „Piony” i jego kolegów, którzy za sprawą Francuza Lucasa Tousarta wyszli w 36. minucie na prowadzenie. Gospodarze odpowiedzieli jednak bardzo szybko, po zaledwie 240 sekundach wyrównał bowiem Phillip Mwene.

Jan Tomaszewski MASAKRUJE Paulo Sousę, mówi o SZATAŃSKICH pomysłach. „Żądam od pana...” | Futbologia

Choć w całym spotkaniu optyczną przewagę mieli gospodarze to w końcowym fragmencie spotkania piłkę meczową mieli ambitnie grający piłkarze Herthy. Bohaterem berlińczyków mógł zostać Krzysztof Piątek, który stanął przed wyborną szansą na strzelenie gola. Polski napastnik został obsłużony wyśmienitym podaniem przez Vladimira Daridę i nie pozostało mu nic innego jak tylko z czterech metrów wbić futbolówkę do praktycznie pustej już bramki gospodarzy. 25-latek fatalnie jednak skiksował, nie trafiając nawet w światło. Mecz ostatecznie zakończył się podziałem punktów.

Poniedziałkowy remis z FSV Mainz sprawił, że drużyna Piątka w dalszym ciągu znajduje się w strefie spadkowej. Berlińczycy wciąż mają jednak do rozegrania jeszcze dwa zaległe spotkania, a do miejsca gwarantującego utrzymanie tracą jedynie trzy „oczka”. Podopieczni Pala Dardaia w tym tygodniu wyjdą na murawę jeszcze dwukrotnie. Najpierw w czwartek podejmą SC Freiburg, a następnie – także na własnym obiekcie – zmierzą się z Arminią Bielefeld.

Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze